Jen dołuje, USA przestrzega

fot: ARC

Słaby jen oznacza, że towary japońskie są tańsze za granicą, co zwiększa ich eksport...

fot: ARC

Po tym jak Bank Japonii zapowiedział w kwietniu agresywną walkę z inflacją, japońska waluta pokonała w piątek (10 maja) psychologiczną barierę i osiągnęła rekordowy poziom 100 jenów za dolara. USA ostrzegły władze w Tokio, by trzymały się reguł dotyczących ustalania kursu waluty.

Ostatni raz inwestorzy płacili sto jenów za dolara cztery i pół roku temu. Od początku roku dolar umocnił w stosunku do jena się już o 16 proc. W piątek padł też trzyletni rekord kursu jena wobec do euro.

Japoński indeks giełdowy Nikkei zareagował na to bardzo pozytywnie rosnąc w piątek o 2,9 proc. i zamykając się na najwyższym poziomie od stycznia 2008 r.

Osłabianie się japońskiej waluty to konsekwencja decyzji banku centralnego kraju kwitnącej wiśni, który nieco ponad miesiąc temu ogłosił politykę agresywnej walki z trwającą już 15 lat deflacją (spadkiem cen w gospodarce). Japończycy zdecydowali się na zalew rynku pieniędzmi, by w ciągu dwóch lat osiągnąć 2-procentową, zdrową dla gospodarki inflację.

Bank Japonii zapowiedział zwiększanie ilości pieniądza w obiegu i w rezerwach bankowych o 60-70 bilionów jenów (637-744 miliardów USD) rocznie. Zakłada się, że doprowadzi to do wzrostu cen i w efekcie rozrusza tamtejszą ekonomię. Jednym z pierwszych efektów tej strategii jest osłabianie się jena, co nie podoba się Amerykanom.

Po piątkowym rekordzie sekretarz skarbu USA Jack Lew powiedział, że rozwiązywanie problemów Japonii powinno mieć miejsce, ale stymulowanie tamtejszej gospodarki powinno się odbywać w granicach umów międzynarodowych bez konkurencyjnej dewaluacji.

- Mam zamiar odwoływać się do podstawowych zasad - zapowiedział cytowany przez Reutera Lew.

Deprecjacja na krótką metę czyni gospodarkę bardziej konkurencyjną, ponieważ wspiera popyt krajowy i zagraniczny, ale oznacza, że gospodarki innych krajów stają się przez to mniej konkurencyjne. Słaby jen oznacza, że towary japońskie są tańsze za granicą, co zwiększa ich eksport. Mniej opłacalny staje się natomiast import towarów m.in. z USA.

Lepiej zarabiający eksporterzy i inwestujący za granicą Japończycy mogą zwiększać płace w swoich przedsiębiorstwach i w ten sposób zwiększać popyt wewnętrzny w kraju.

Obserwatorzy spodziewają się, że sprawa Japonii stanie na weekendowym spotkaniu ministrów finansów G7 w Wielkiej Brytanii. Najbardziej wpływowe państwa świata, jak pisze AP, mają omawiać rolę banków centralnych w ożywianiu gospodarek.

Niekonwencjonalną politykę monetarną prowadzi bowiem nie tylko Bank Japonii, ale również Europejski Bank Centralny, czy amerykańska Rezerwa Federalna.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Milion samochodów rocznie. Jest plan, jak pomóc polskiej motoryzacji

Powstała Strategia Transformacji Przemysłu Motoryzacyjnego w Polsce do 2035 roku.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.

Układ z wierzycielami pracującej dla kopalń spółki zatwierdzony przez sąd

Sąd rejonowy w Warszawie zatwierdził w piątek układ zawarty przez PKP Cargotabor z wierzycielami. Według informacji przekazanych przez spółkę to istotny krok przybliżający firmę do zakończenia postępowania sanacyjnego.

A4 Katowice–Kraków czeka wielka zmiana. Jest projektant rozbudowy do trzech pasów

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała najkorzystniejszą ofertę na zaprojektowanie rozbudowy niemal 16-kilometrowego odcinka autostrady A4 między Brzęczkowicami a Byczyną. Kontrakt, wart ponad 13,2 mln zł, trafi do warszawskiej firmy Databout - informują w GDDKiA.