Jednolitego podatku nie będzie

fot: Maciej Dorosiński

Komitetem pokieruje wicepremier Morawiecki

fot: Maciej Dorosiński

Wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki poinformował w środę (21 grudnia) w radiowych "Sygnałach dnia", że KERM zdecydował, że nie wprowadzi do polskiego systemu podatkowego tzw. jednolitego podatku.

- Kilka tygodni temu po raz pierwszy dyskutowaliśmy ten problem na posiedzeniu KERM i wczoraj generalnie też podjęliśmy decyzję, że nie wchodzimy w te rozwiązania, które tam są zaproponowane - powiedział Morawiecki w Polskim Radiu.

- Dzisiaj mogę powiedzieć, że nie będziemy wdrażali tego w takiej formie, w jakiej zostało to zaproponowane - dodał.

Podkreślał, że w 2017 w ogóle nie będzie zmian podatkowych dla przedsiębiorców, poza korzystnymi uproszczeniami, związanymi z "małą działalnością gospodarczą".

Nie ma planów wprowadzenia kolejnego progu podatkowego.

- Najbardziej nam zależy, by wszyscy uczciwie płacili podatki, według systemu jaki mamy dzisiaj - zaznaczył.

O decyzji KERM w sprawie jednolitego podatku poinformowało też w środowym komunikacie Ministerstwo Finansów. Jak napisało, "Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów podjął decyzję o zakończeniu prac studyjno-analitycznych związanych z tzw. jednolitym podatkiem". Komunikat cytuje też słowa wicepremiera Morawieckiego, że decyzja zapadła "po rzeczowych konsultacjach i wszechstronnych analizach za i przeciw"

"W listopadzie zobowiązaliśmy się, że do końca roku rząd zajmie ostateczne stanowisko w sprawie reformy podatkowej polegającej na ewentualnym wdrożeniu rozwiązania systemowego w postaci tzw. jednolitego podatku. Po wieloaspektowej dyskusji w ramach rządu oraz po wysłuchaniu merytorycznych argumentów bardzo szerokiego grona partnerów społecznych i biznesowych, uznaliśmy, że kontynuacja prac nad takim rozwiązaniem nie jest zasadna. Przy podejmowaniu tej decyzji szczególnie ważny był dla nas interes przedsiębiorców. Analiza potencjalnego wpływu tzw. jednolitego podatku na osoby prowadzące działalność gospodarczą przyczyniła się do podjęcia ostatecznej decyzji. Praca przedsiębiorców wiąże się z licznymi ryzykami oraz niepewnością i nie można jej porównywać do aktywności zawodowej w formie, np. umowy o pracę" - mówi cytowany w komunikacie Morawiecki.

"Chcemy przeciąć tą decyzją wszelkie spekulacje i towarzyszące im niepewności dotyczące przyszłego prawa podatkowego w Polsce. W każdym dojrzałym i odpowiedzialnym państwie prowadzone są analizy, których celem jest dopasowanie rozwiązań podatkowych do zmieniających się warunków. W sprawie tzw. podatku jednolitego, podjęliśmy wspólną decyzję i ten etap przeglądu polskiego systemu podatkowego mamy już za sobą. Wszystkim zaangażowanym w prace studyjne, analityczne i konsultacyjne związane z koncepcją jednolitego podatku chciałbym bardzo serdecznie podziękować" - dodaje.

Tzw. jednolity podatek miał oznaczać, że nie będzie już rozliczania podatku PIT, znikną też składki na ZUS i NFZ. Zamiast tego każdy Polak miał płacić jednolitą daninę.

Największym zwolennikiem tzw. jednolitego podatku w rządzie był, według informacji medialnych, szef komitetu stałego Rady Ministrów, minister Henryk Kowalczyk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.