Jaworzno: Liczą straty po fałszywym alarmie
fot: Piotr Przeniosło
Załoga Elektrowni Jaworzno III oczekuje przed zakładem pracy
fot: Piotr Przeniosło
Południowy Koncert Energetyczny podsumowuje straty, jakie spółka poniosła w wyniku nieodpowiedzialnego zachowania 18-letniego ucznia Zespołu Szkół Zawodowych. – Myślę, że około poniedziałku 4. kwietnia będziemy w stanie podać, ile straciliśmy przez ten fałszywy alarm bombowy - wyjaśnia w rozmowie z portalem nettg.pl Dariusz Wójcik, rzecznik prasowy PKE.
Dariusz Wójcik podkreśla, że proces liczenia potrwa kilka dni. - Pamiętajmy, że prace w Elektrowni Jaworzno II, jak i III wykonują też pracownicy firm zewnętrznych. Potrzebujemy kilku dni na dokładne oszacowanie wysokości strat - powiedział Dariusz Wójcik.
Przypomnijmy, że w wyniku nieumyślnego zachowania tego 18-letniego jaworznianina, ponad tysiąc pracowników obu elektrowni zostało ewakuowanych.
- Chłopak ten tłumaczył się kłopotami w szkole. Przyznał, że był bardzo wystraszony i wcale nie chciał powiedzieć, że ładunki są podłożone w elektrowni, a szkole, która znajduje się nieopodal. Sęk w tym, że tego nie dopowiedział. Sprawca został namierzony poprzez numer IMEI - indywidualny numer identyfikacyjny telefonu - wyjaśnia portalowi nettg.pl Tomasz Obarski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie.
Jak podkreślił Obarski, ta sytuacja może być przestrogą dla wielu innych osób. - Przy obecnych możliwościach technologicznych wykrywalność sprawców staje się nie tylko skuteczniejsza, ale też o wiele szybsza. Chwila nieumyślnego zachowania może wiele kosztować - przestrzega Obarski.
18-letni uczeń z Jaworzna będzie odpowiadał za popełnienie przestępstwa z art 190 &1 kk za co grozi mu kara pozbawienia wolności do 2 lat. Dodatkowo zostanie obciążony kosztami akcji, które na pewno nie będą małe.
Czytaj więcej:
Jaworzno: Zatrzymano sprawcę fałszywego alarmu bombowego