W znakomitym stylu siatkarze Jastrzębskiego Węgla rozpoczęli finał play off PlusLigi. W Bełchatowie wygrali po dramatycznym spotkaniu ze Skrą 3:2 i mocno przybliżyli się do mistrzostwa Polski. Do pełni szczęścia potrzebują jeszcze dwóch zwycięstw.
Jastrzębianie w dwóch pierwszych setach praktycznie zmiażdżyli mistrzów Polski, demolując ich szeregi obronne szalenie mocnym serwisem. W ataku szalał Igor Yudin, który bardzo często uderzał piłki nad blokiem. Jego niesamowita skoczność imponowała kibicom. – Jak będziemy się na siebie obrażali, to nic z tego nie będzie – mówił do swoich graczy w trakcie jednej z przerw w drugiej partii trener bełchatowian Jacek Nawrocki.
Gracze Skry przestali się na siebie obrażać w trzecim secie, w którym sygnał do zdecydowanego ataku dał Bartosz Kurek. Złoty medalista ostatnich mistrzostw Europy wcielił się w rolę odgrywaną wcześniej przez Yudina i skutecznymi atakami pchnął mistrzów Polski do walki. Jego dwa asy serwisowe pod rząd przesądziły o tym, że Skra wróciła do gry. Mimo coraz lepszej gry drużyny z Bełchatowa, Jastrzębski Węgiel mógł wygrać w czterech setach. W dramatycznej końcówce czwartej odsłony goście ze Śląska obronili 3 setbole, jednak ostatnie słowo należało do zdeterminowanych graczy Skry.
Tie break przyniósł jeszcze większe emocje, początkowo wydawało się, że bełchatowianie postawią na swoim, gdyż prowadzili w nim 5:1 i 8:5. Ale w tym momencie asem serwisowym popisał się Paweł Abramow, który poderwał polskich kolegów do bardziej skutecznej gry. Goście zdobyli 4 punkty z rzędu, zaś w samej końcówce dwa zabójcze ciosy zadał Skrze Marek Novotny. Miano MVP przypadło jednak Abramowowi.
– My lubimy grać tie breaki, one są naszym atutem. Byłem w Łodzi na finale Ligi Mistrzów i po spotkaniu Dynama Moskwa ze Skrą cały wieczór rozmawiałem z moimi kolegami. Oni zdradzili mi, jak grać, by wygrać ze Skrą. I te rady bardzo nam pomogły – przyznał po meczu rosyjski przyjmujący, który nie chciał jednak zdradzić, jakie sekrety siatkarskie „sprzedali” mu gracze Dynama.
Jastrzębski Węgiel po raz pierwszy w tym sezonie wygrał ze Skrą i potrzebuje jeszcze dwóch zwycięstw, by zostać mistrzem kraju. W sobotę 7 maja kolejny mecz tych drużyn w Bełchatowie.
PGE Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 2:3 (18:25, 16:25, 25:20, 28:26, 12:15)
PGE Skra: Falasca, Pliński, Mozdżonek, Antiga, Wlazły, Winiarski oraz Gacek (libero), Kurek, Novotny, Bąkiewicz, Wnuk, J. Novotny.
Jastrzębski Węgiel: Łomacz, Hardy, Abramow, Yudin, Nowik, Czarnowski oraz Rusek (libero), Master, Sobala, M. Novotny.
Stan rywalizacji play off (do 3 zwycięstw): 0-1.