Jastrzębski Węgiel wygrał w brazylijskim stylu…

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla od wygranej rozpoczęli półfinałowe boje play off z ZAKSĄ. W Kędzierzynie-Koźlu jastrzębianie zwyciężyli 3:1 i potrzebują jeszcze dwóch wygranych spotkań, by znaleźć się w wielkim finale PlusLigi.

 

Bohaterem spotkania był Pedro Azenha, który w II secie zmienił słabiej spisującego się Igora Yudina. Brazylijczyk rozegrał znakomite spotkanie, mając 75 procent skuteczności gry w ataku. Szczególnie w trzeciej partii był nie do zatrzymania, imponując efektownymi zbiciami z pierwszej i drugiej linii. Można więc mówić o wygranej jego drużyny w brazylijskim stylu…


W 3. odsłonie ekipa Jastrzębskiego Węgla prowadziła wysoko, bo 13:5 i 18:11, lecz później zaczęły się schody i ambitni gospodarze doszli nawet Ślązaków na 20:21. Ale końcowe piłki pokazały, że jastrzębianie to zespół klasowy potrafiący zachować zimną krew. Ostatni punkt w nerwowej końcówce trzeciego seta zdobyli oni skutecznym blokiem na Kanadyjczyku Martinie.


W czwartej partii Ślązacy dominowali już całkowicie i ich krewki trener Roberto Santilli mógł sobie pozwolić na uśmiech na twarzy. Wcześniej Włoch prezentował kwaśne oblicze, na początku drugiego seta dostał nawet żółtą kartkę od sędziów za krytykowanie ich orzeczeń. A to wiązało się ze stratą punktu przez jego zespół. To co zepsuł szkoleniowiec odrobili później z nawiązką jego podopieczni.


Miano najbardziej wartościowego gracza meczu (MVP) przypadło Patrykowi Czarnowskiemu. To właśnie środkowy jastrzębian asem serwisowym zakończył to nierówne jeśli chodzi o poziom spotkanie. – Najważniejsze, że wygraliśmy na parkiecie ZAKSY i teraz powinno nam pójść z górki – powiedział portalowi nettg.pl Czarnowski.

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 1:3 (28:26, 22:25, 20:25, 14:25)


Sędziowali: Maciej Twardowski (Szczecin) i Janusz Soból (Radom). Widzów: 1500.


ZAKSA: Masny, Jarosz, Szczerbaniuk, Ruciak, Sammelvuo, Gładyr oraz Mierzejewski (libero), Martin, Kaźmierczak, Witczak, Pilarz.


Jastrzębski Węgiel: Łomacz, Hardy, Abramow, Yudin, Nowik, Czarnowski oraz Rusek (libero), Master, Azenha, Pęcherz.


Stan rywalizacji play off (do 3 zwycięstw): 0-1
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju.

Górska adrenalina w Szczyrku. Wielkie otwarcie Salamandra Alpine Coaster

Dynamiczne zakręty, efektowne spirale, ekscytujące zjazdy i przepiękne górskie krajobrazy – to Salamandra Alpine Coaster, najnowocześniejsza kolejka grawitacyjna w Beskidach. Powstała w Szczyrku, a na sobotę, 11 lipca 2026 r., zaplanowano wielkie otwarcie nowej atrakcji.