Jastrzębski Węgiel w „fińskiej saunie”…

Tego się mało kto spodziewał. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla przegrali na swoim parkiecie 2:3 z ZAKSĄ i są o krok od odpadnięcia z półfinałowej rywalizacji play off. Jeśli w sobotę nie pokonają rywali z Kędzierzyna-Koźla, zamiast o złote medale walczyć będą w finale pocieszenia o „brąz”.

Pierwszy set nie zapowiadał takiego rozwoju wypadków. Jastrzębianie grali dokładną siatkówkę, imponując skutecznymi atakami. W pewnym momencie nie wytrzymał trener gości Krzysztof Stelmach, który poprosił o przerwę, widząc bezradność swoich podopiecznych. – Jak mamy tak grać, to lepiej będzie jak zwiniemy interes i pójdziemy do hotelu. Szkoda tylko naszego czasu – mówił mocno zdenerwowany Stelmach.
Jego uwagi pobudziły sennych wcześniej kędzierzynian i obraz meczu szybko się odmienił.

Goście wygrali drugiego i czwartego seta, doprowadzając do tie breaku. A w nim – początkowo – oba zespołu szły „łeb w łeb”, grając na dużym ryzyku, jeśli chodzi o zagrywkę. Gdy ZAKSA odskoczyła na dwa „oczka” (11:9), już do końca piątej partii kontrolowała wydarzenia boiskowe. Prawdziwą „fińską saunę” graczom Jastrzębskiego Węgla sprawił Thomas Sammelvuo. Przy stanie 14:13 dla ZAKSY fiński przyjmujący efektownie obił blok jastrzębian, zdobywając jakże cenny, bo ostatni punkt w tym dramatycznym spotkaniu. – Bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa, na które z pewnością zasłużyliśmy. W Kędzierzynie-Koźlu przegraliśmy jedno spotkanie, ale tę stratę odrobiliśmy w Jastrzębiu. Jestem przekonany, że wygramy również w sobotę i będziemy fetować awans do finału play off – stwierdził zaraz po meczu Sammelvuo. Fin nie został jednak wybrany najlepszym graczem meczu, ten tytuł przypadł jego koledze, Jakubowi Jaroszowi.

Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3 (25:15, 21:25, 25:20, 15:25, 13:15)
Jastrzębski Węgiel: Łomacz, Yudin, Hardy, Abramow, Czarnowski, Nowik oraz Rusek {l), Pęcherz, Master.
ZAKSA: Masny, Sammelvuo, Każmierczak, Szczerbaniuk, Jarosz, Ruciak oraz Mierzejewski (l), Martin, Pilarz, Gładyr.
Stan rywalizacji play off (do 3 zwycięstw): 1-2.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

„Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku”. Na Stadionie Śląskim powstanie wielkie widowisko o legendarnym meczu z 1957 roku

Plenerowy spektakl teatralny „Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku” odbędzie się 20 września 2026 r. o godz. 20.00 na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie. To wydarzenie łączy sport, teatr, muzykę, film i nowoczesne efekty multimedialne, tworząc poruszającą opowieść o pasji, odwadze i sile sportowych marzeń – osnutą wokół legendarnego meczu Polska–ZSRR z października 1957 roku.