Jastrzębski Węgiel szuka następcy Santillego

Działacze Jastrzębskiego Węgla wydali komunikat, w którym poinformowali swoich kibiców, że szkoleniowiec świeżo upieczonego wicemistrza Polski, Roberto Santilli ostatecznie rozstał się z klubem. Włoch podpisał kontrakt z czołowym zespołem ligi rosyjskiej Iskrą Odincowo, gdzie grać będzie również Paweł Abramow.

Rosyjski przyjmujący postanowił wrócić do swojej ojczyzny, z kolei Patryk Czarnowski podpisał umowę ze zbrojącą się na potęgę ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Jastrzębianie ponieśli więc spore straty kadrowe, ale zarząd klubu nie załamuje rąk i szuka nowych zawodników, a przede wszystkim szkoleniowca.

- Ja wierzę w naszych działaczy, którzy już nieraz udowodnili, że na miejsce tych, którzy odeszli potrafią znaleźć nowych, wartościowych ludzi. Tak jest przed każdym sezonem i zespół gra potem bardzo dobrze i daje nam satysfakcję. Na pewno pozyskamy dobrego trenera i wartościowych siatkarzy, którzy zastąpią tych, którzy odeszli – mówi z przekonaniem portalowi nettg.pl Janusz Cupryś, szef Klubu Kibica Jastrzębskiego Węgla, który jest pracownikiem działu wentylacji kopalni „Borynia”.

Szefowie wicemistrza Polski rozglądają się za nowymi zawodnikami i trenerem, który znowu może być obcokrajowcem. Po dobrych wspomnieniach z okresu 3-letniej współpracy z Roberto Santillim, na celowniku jest jego rodak Tomaso Totolo. Ten ostatni już pracował w Jastrzębiu i 3 lata temu pomógł w zdobyciu przez drużynę wicemistrzostwa Polski. Przed wyjazdem z Polski Totolo zjechał do kopalni „Borynia”,która zrobiła na nim ogromne wrażenie. Ale jastrzębianie spoglądają też na rynek polski, na którym jednak brakuje bezrobotnych, doświadczonych szkoleniowców.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nocna Szychta z wąskotorówką w ostatni weekend wakacji

Już w piątek 28 sierpnia o 19:20 rozpocznie się Nocna Szychta, czyli wieczorno-nocna przejażdżka koleją wąskotorową. W ostatni weekend wakacji innych atrakcji, które przygotowały Górnośląskie Koleje Wąskotorowe też nie zabraknie.

Od Jana Wyżykowskiego do KGHM. Jak powstawało pierwsze polskie zagłębie miedziowe?

To był prawdziwy przełom. 23 marca 1957 roku cztery rdzenie wiertnicze z okolic Sieroszowic zmieniły los Dolnego Śląska i całej Polski – potwierdziły obecność chalkozynu i dały początek Legnicko‑Głogowskiemu Okręgowi Miedziowemu (LGOM) oraz KGHM Polska Miedź. W ciągu kilkunastu lat „z niczego” wyrosło wielkie zagłębie wydobywczo‑hutnicze.

Mija 46. rocznica rozpoczęcia strajku w kopalni Manifest Lipcowy. Pamiętasz jak to było?

Na Śląsku powstaje nowa, energetyczno-górnicza uczelnia – we wrześniu pierwsze zajęcia!

Na siedzibę uniwersytetu wybrano Radzionków, ponieważ – jak podkreślają organizatorzy - to miasto łączy w swojej historii zarówno energetykę, jak i górnictwo. Słynie ponadto z przysłowiowej, śląskiej gościnności.