Jastrzębski Węgiel o krok od finału

Final PP2010 Magdalena Kowolik jastrzebskiwegiel pl

fot: Jastrzębski Węgiel

Jastrzębski Węgiel wygrał pierwszy z dwóch meczów z belgijskim Noliko

fot: Jastrzębski Węgiel

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla w pierwszym meczu Ligi Mistrzów pokonali belgijski zespół Noliko Maaseik 3:2. Stawką meczów jest awans do turnieju finałowego LM.


Pierwszego seta gospodarze zaczęli fatalnie, od stanu 0:4. Ich trener Lorenzo Bernardi szybko poprosił o czas i na pierwszą przerwę techniczną jego zespół schodził prowadząc 8:7. Potem jednak patrzył z niedowierzaniem na to, co wyprawiali na parkiecie jego zawodnicy, przegrywający akcję za akcją. Belgowie bez trudu wygrali do 17. W drugiej partii jastrzębianie zaprezentowali się lepiej, choć mieli momenty przestojów. Kluczowe było wejście na boisko w końcówce Mitjii Gaspariniego. Po jego atomowych zagrywkach gospodarze zdobyli pięć ostatnich punktów seta z rzędu.


Wyrównanie stanu meczu nie poderwało podopiecznych Lorenzo Bernardiego do jakiegoś zmasowanego ataku. Znów skuteczniejsi byli rywale. Dobrze bronili, także blokiem, popełnili mniej błędów. Pozwoliło im to wypracować "bezpieczną" przewagę, której do końca nie oddali. W czwartym secie trener gospodarzy tasował skład. Początkowo nie pomagało, było 7:11. Jastrzębianie jednak wyrównali a potem wyszli na prowadzenie 16:13, do czego walnie przyczynił się Gasparini. Ożyły nadzieje miejscowych kibiców na tie-breaka, szczególnie przy stanie 22:15. Radość była trochę przedwczesna, bowiem Belgowie długo się bronili, odrabiając straty. Wygrać nie zdołali i konieczny okazał się piąty set. A w nim przy stanie 6:6 zagrywać zaczął Benjamin Hardy. Kiedy skończył - było 14:6 i mecz był rozstrzygnięty.


Rewanż 8 marca w Belgii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.