Siatkarze Jastrzębskiego Węgla w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego PLS zmierzą się na wyjeździe z Delectą. W piątek zespół pojechał do Bydgoszczy z mocnym postanowieniem zwycięstwa. Zawodnicy zapowiadają „fedrunek punktowy”.
Jeśli jastrzębianie wygrają z Delectą, zaś ZAKSA Kędzierzyn-Koźle potknie się w Olsztynie, zespół Roberto Santillego zajmie drugą lokatę przed play off. - To dla nas bardzo ważna sprawa, gdybyśmy „przeskoczyli” ZAKSĘ, wówczas Jastrzębski Węgiel miałby bardzo dobrą sytuację w play off – mówi portalowi nettg.pl Tomasz Furtak, doradca prezesa klubu z Jastrzębia ds. PR.
Ale w Bydgoszczy nie zasypiają gruszek w popiele, Delecta chciałaby zakończyć sezon zasadniczy mocnym akcentem, czyli wygraną ze zdobywcą Pucharu Polski. - Znamy bardzo dobrze mocne i słabsze strony jastrzębskiej drużyny i postaramy się je wykorzystać – zapewnia nas Waldemar Wspaniały, trener Delecty, który wywodzi się z Sosnowca. Wspaniały przez całą karierę zawodniczą występował w Płomieniu Sosnowiec, górniczym klubie, który w latach 70. był prawdziwą potęgą siatkarską. Po upadku klubu jej ikona przeniosła się w inne rejony kraju, by realizować swoje pasje trenerskie. - W tym sezonie mamy trochę problemów, ale chcemy pokazać, że Delecta liczy się w walce o medale. Na pewno nie powiedzieliśmy ostatniego słowa i Jastrzębski Węgiel musi się mieć na baczności. Zagramy w najsilniejszym składzie, nie mamy problemów z kontuzjami – dodaje Wspaniały.
W tygodniu poprzedzającym mecz w Jastrzębiu cieszono się z powołań do kadry narodowej dwóch graczy. Grzegorz Łomacz i Patryk Czarnowski zagrają w Lidze Światowej, co ucieszyło ich samych, jak również kibiców fabrycznej drużyny Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Przypomnijmy, że Łomacz występował w Lidze Światowej w poprzednim roku, natomiast Czarnowski jest absolutnym debiutantem w tej imprezie. Sam zawodnik zapowiada, że w sobotnim meczu w Bydgoszczy (godz. 14.45) postara się udowodnić, że trener biało-czerwonych Daniel Castellani jak najbardziej zasłużenie nominował go do kadry.