Jastrzębska Spółka Węglowa zaprosiła do współpracy ekspertów z Uniwersytetu Śląskiego. Chodzi o środowisko naturalne

1555418100 20190412www imf mck dzien2 27

fot: ARC/JSW

List intencyjny w sprawie współpracy JSW i ekspertów z Uniwersytetu Śląskiego podpisano podczas International Mining Forum 2019

fot: ARC/JSW

- Usuwanie negatywnych skutków górniczej eksploatacji – to jeden z celów Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która nie unika odpowiedzialności za swoje działania. Z jednej strony JSW robi wszystko, by ewentualne skutki dla środowiska minimalizować, z drugiej – stara się o rekultywację terenów zdegradowanych. Dowodem odpowiedzialności jest zaproszenie do współpracy ekspertów z Uniwersytetu Śląskiego podczas International Mining Forum 2019. W podpisaniu listu intencyjnego wzięła udział także uniwersytecka spółka celowa SPIN-US. – poinformowała portal netTG.pl rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer.

- Jedną z najobszerniejszych sesji, a przy tym – jedną z najbardziej istotnych kwestii poruszanych podczas tegorocznej edycji IMF - były tematy związane z ekologią. W sesji „Zielone scenariusze – odpowiedzialni w działaniu”, w drugim dniu Forum, w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym uczestniczyli eksperci z kilku europejskich krajów, m.in. dr Anne Wheeler, która mówiła o zarządzaniu zasobami wodnymi na terenach przekształconych przez człowieka czy prof. Jorg Dettmar, który referował 20 lat niemieckich doświadczeń w interdyscyplinarnym podejściu do zarządzania terenami poprzemysłowymi – wyjaśnia rzeczniczka JSW.

- Czerpanie z doświadczeń brytyjskich jest dla nas niezwykle ważne, bardzo doceniamy wszelkie informacje w zakresie usuwania skutków działalności przemysłowej - powiedział podczas panelu Daniel Ozon, prezes zarządu JSW. – Nasze zaangażowanie w rekultywację terenów poprzemysłowych to nasze etyczne zobowiązanie.

W tej sprawie Jastrzębska Spółka Węglowa zaprosiła do współpracy ekspertów z Uniwersytetu Śląskiego. W podpisaniu listu intencyjnego wzięła udział także uniwersytecka spółka celowa SPIN-US.

- List intencyjny dotyczy przede wszystkim współpracy pomiędzy biznesem i nauką. Projekt skoncentrowany będzie na wykorzystaniu wiedzy, którą mają naukowcy Wydziału Biologii Uniwersytetu Śląskiego, w celu podniesienia wartości terenów, które zostały zdegradowane czy też zniszczone wskutek działalności górniczej – mówiła Katarzyna Papież-Pawełczak, prezes zarządu SPIN-US. - Z tym problemem JSW zgłosiła się do Uniwersytetu Śląskiego, a my spróbujemy odpowiedzieć na tę potrzebę. Spółka SPIN-US jest firmą, która komercjalizuje wiedzę i technologię dla przemysłu, jesteśmy więc podmiotem, który scala te dwa światy ze sobą. Chodzi o to, by ta wiedza została wykorzystana z pożytkiem dla JSW.

- Eksperci zajmą się m.in. terenami w Dębieńsku. Liderem projektów badawczych jest prof. Gabriela Woźniak z Uniwersytetu Śląskiego. Naukowcy zakładają utrwalanie powstałych na tych terenach ekosystemów i ich namnażanie, co ma wpłynąć nie tylko na poprawę stanu środowiska naturalnego, ale również na polepszenie jakości życia ludzi poprzez wzrost wartości środowiskowych terenów przekształconych wskutek działalności człowieka – dodaje Jabłońska-Bajer.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.