Jastrzębska Spółka Węglowa ruszyła z kampanią „STOP HEJTOWI! Nie oczerniaj górnika”

1592410240 baner arcjsw m

fot: arc/jsw

Ambasadorem kampanii „STOP HEJTOWI! Nie oczerniaj górnika” jest znany piłkarz, rodowity jastrzębianin – Kamil Glik

fot: arc/jsw

Jastrzębska Spółka Węglowa, za pośrednictwem Fundacji JSW, w trosce o swoich pracowników, ich rodziny i lokalną społeczność postanowiła ruszyć z kampanią „STOP HEJTOWI! Nie oczerniaj górnika”, której głównym zadaniem będzie zmiana postaw społeczeństwa wobec mieszkańców Górnego Śląska, a w szczególności górników.

Ambasadorem kampanii jest znany piłkarz, rodowity jastrzębianin – Kamil Glik, występujący na pozycji obrońcy w monakijskim klubie AS Monaco oraz w reprezentacji Polski. Uczestnik Mistrzostw Europy 2016 i Mistrzostw Świata 2018.

Do akcji przyłączyli się ludzie ze świata sportu, filmu, telewizji i muzyki, którzy są związani z regionem i środowiskiem górniczym, m.in. Justyna Święty – Ersetic, mistrzyni Europy w biegu na 400 m, członkowie kabaretów Kabaret Młodych Panów i Łowcy.B, zespół Feel wraz z liderem Piotrem Kupichą. Żadna z tych osób nie bierze wynagrodzenia za udział w akcji.

- Mimo apelu różnych śląskich instytucji i organizacji oraz śląskich mediów, hejt nie ustaje. Wierzymy, że nasza kampania przywróci prawdziwy, pozytywny wizerunek Śląska, górników i branży wydobywczej – mówi Włodzimierz Hereźniak, prezes zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

– Stanęliśmy w obronie naszych pracowników i ich rodzin. To oni stanowią o wartości spółki, dlatego naszym zadaniem jest zapewnienie im bezpiecznego i stabilnego miejsca pracy oraz życia. Kampania wynika również z poczucia jedności i bliskości z lokalną społecznością, jest próbą podjęcia walki z pogłębiającymi się antagonizmami i dyskryminacją wobec mieszkańców regionu, w którym pracujemy i żyjemy – dodaje wiceprezes Artur Dyczko.

Kampania jest odpowiedzią na negatywne emocje, które pojawiły się podczas pandemii koronawirusa i są wynikiem różnych czynników, m.in. obaw o przyszłość i zdrowie najbliższych. Naturalnym mechanizmem obronnym społeczeństwa w takich chwilach jest poszukiwanie kozła ofiarnego, którego będzie można obarczyć odpowiedzialnością za zaistniałą sytuację. Pretekstem do wyznaczenia tej roli mieszkańcom województwa śląskiego, a w szczególności ludziom związanym z górnictwem, stała się zwiększona liczba przeprowadzonych testów na koronawirusa na Śląsku i w śląskich kopalniach. Negatywne emocje znalazły ujście głównie w Internecie, gdzie użytkownicy, zwabieni swoją anonimowością, szkalują górników, ich bliskich oraz mieszkańców całego regionu. Niestety, hejt wyszedł poza Internet, a przypadki dyskryminacji i agresji zagościły na ulicach polskich miast.

Przypomnijmy, że zarząd JSW podjął niezwłocznie działania prewencyjne związane z zapobieganiem rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

– Bezpieczeństwo i zdrowie pracowników i ich rodzin są dla nas najważniejsze. Praca w domu ograniczy ryzyko zarażenia koronawirusem. Zawieszenie działalności szkół, przedszkoli i innych placówek oświatowych dla wielu rodziców jest dużym utrudnieniem. Umożliwienie zdalnego wykonywania pracy pozwoli pracownikom połączyć obowiązki zawodowe z opieką nad rodziną. Empatia, wzajemna pomoc i solidarność z osobami w trudnej sytuacji pozwolą nam przetrwać ciężki czas – podkreślił Włodzimierz Hereźniak, prezes zarządu JSW SA.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.