Jastrzębie-Zdrój: żałoba w mieście do niedzieli

fot: Andrzej Bęben/ARC

Prezydent Anna Hetman zaapelowała o zaniechanie organizowania lub ograniczenia w dniach żałoby imprez publicznych o charakterze kulturalnym, rozrywkowym, rekreacyjnym i sportowym

fot: Andrzej Bęben/ARC

W związku z tragedią w kopalni Zofiówka, Anna Hetman, prezydent Jastrzębia-Zdroju, ogłosiła żałobę na terenie miasta, która potrwa do niedzieli, 20 maja. W wypadku zginęło czterech górników, jeden wciąż jest poszukiwany.

"W związku z tragedią, jaka rozegrała się w kopalni „Zofiówka”, łącząc się w bólu z poszkodowanymi i rodzinami ofiar, ogłaszam żałobę na terenie miasta Jastrzębie-Zdrój. Trwać będzie od 14 do 20 maja br.

Na znak żałoby na budynkach użyteczności publicznej zostaną wywieszone flagi z kirem, a przed jastrzębskim magistratem opuszczone do połowy masztu.

W okresie trwania żałoby odwołane zostają wszelkie imprezy o charakterze rozrywkowym, których organizatorem jest miasto Jastrzębie-Zdrój. Apeluję do instytucji, stowarzyszeń i mieszkańców Jastrzębia-Zdroju o zaniechanie organizowania lub ograniczenia w dniach żałoby imprez publicznych o charakterze kulturalnym, rozrywkowym, rekreacyjnym i sportowym"- można przeczytać w oświadczeniu podpisanym przez Annę Hetman, prezydent Jastrzębia-Zdroju.

W związku z tragedią w kopalni Zofiówka, również w poniedziałek, 14 maja, została ogłoszona tygodniowa żałoba we wszystkich zakładach należących do Grupy Kapitałowej Jastrzębskiej Spółki Węglowej. 

Akcja ratownicza w ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie trwa od soboty, 5 maja, kiedy doszło do wstrząsu o sile ok. 3,4 stopni w skali Richtera. Wstrząs zniszczył jeden z podziemnych chodników na poziomie 900, gdzie prowadzone były roboty strzałowe. Czterech martwych górników odnaleźli ratownicy, wciąż trwają poszukiwania ostatniego zagionionego górnika. Akcję utrudnia wysokie stężenie metanu oraz wodne rozlewisko, które utworzyło się w zniszczonym wyrobisku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź