Jastrzębie-Zdrój: w piątek czterogodzinny strajk komunikacji

fot: Andrzej Bęben/ARC

W kopalniach JSW w środę (4 lutego) nie tylko, że nie przerwano strajku, ale zaostrzono jego formę

fot: Andrzej Bęben/ARC

Domagający się podwyżek płac kierowcy z Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej Jastrzębie-Zdrój zapowiedzieli na piątek, 25 stycznia, rano czterogodzinny strajk ostrzegawczy. Organizator komunikacji w mieście i okolicach przygotował bezpłatne autobusy zastępcze, które mają pokryć 70 proc. potrzeb.

Zgodnie z zapowiedziami związkowców, strajk odbędzie się między czwartą a ósmą rano - w tym czasie z zajezdni nie wyjedzie żaden autobus.

"Utrudnienia wystąpią głównie w Jastrzębiu-Zdroju, Żorach, w Czerwionce-Leszczynach, Pawłowicach i Suszcu. Na trasach pojawi się bezpłatna komunikacja zastępcza, która w 70 proc. zabezpieczy potrzeby podróżnych. Za darmo pojedziemy liniami objętymi utrudnieniami. Bez zmian natomiast na liniach obsługujących miejscowości powiatu wodzisławskiego" - podał Międzygminny Związek Komunikacyjny (MZK) w Jastrzębiu-Zdroju, który odpowiada za komunikację w około 90-tysięcznym mieście i okolicach.

W piątek od czwartej rano w MZK czynny będzie telefon alarmowy - pod numerem 32 476 35 77 pasażerowie uzyskają informacje dotyczące rozkładu jazdy i ewentualnych utrudnień.

Kierowcy jastrzębskiego PKM walczą o 500-złotowe podwyżki płac, chcą też zwrócić uwagę na pogarszającą się sytuację spółki.

"Strajk w firmie, która zajmuje się przewozem ludzi, zawsze jest ostatecznością, ale my stoimy pod murem. Zarabiamy niewiele i w dodatku dziesiątego każdego miesiąca nie mamy pewności, czy wypłaty wpłyną na nasze konta" - powiedział cytowany w informacji śląsko-dąbrowskiej Solidarności wiceprzewodniczący Solidarności w PKM w Jastrzębiu-Zdroju Krzysztof Skrzynecki.

Spór zbiorowy na tle płacowym trwa w spółce od lipca ub. roku. Związkowcy domagają się podwyżek w wysokości 500 zł brutto dla wszystkich pracowników zatrudniającej ok. 130 osób firmy. 14 grudnia w zakładzie przeprowadzone zostało referendum strajkowe. W głosowaniu za taką formą protestu opowiedziało się 95 proc. pracowników.

Związkowcy oceniają, że wśród powodów coraz trudniejszej sytuacji przedsiębiorstwa i zatrudnionych w nim pracowników jest niewywiązywanie się ze zobowiązań przez warszawską firmę, której MZK zlecił, w wyniku przetargu, usługi transportowe. Połowę zleconych połączeń realizują - na podstawie zlecenia zwycięzcy przetargu - autobusy PKM. Przedstawiciele Solidarności wskazują, że firma nie dostaje na czas pieniędzy za wykonane usługi. "Obawiamy się o przyszłość i miejsca pracy" - powiedział Skrzynecki.

Według przedstawicieli jastrzębskiego MZK, w związku z akcją protestacyjną w piątek rano na trasy nie wyjedzie blisko 20 autobusów PKM. "Kierowcy domagają się podwyżek płac, czego kierownictwo PKM-u nie jest w stanie zagwarantować" - czytamy w komunikacie.

Zarząd MZK poinformował o podjęciu decyzji zmniejszających prognozowane utrudnienia. Za priorytet uznano utrzymanie linii wykraczających poza obszar jednej gminy oraz tych, służących pasażerom dojeżdżającym do pracy czy szkoły - stąd np. utrzymanie w całości kursów na linii E-3 i minimalne zmiany na linii 131.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Basen nieczynny, zawiniły szkody górnicze

Jeden z basenów na terenie kąpieliska odkrytego w Bytomiu uległ poważnej awarii. W ubiegłym tygodniu, najprawdopodobniej na skutek szkód górniczych, pękła żelbetowa konstrukcja basenu.

Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci w województwie śląskim

To będzie pierwsze takie miejsce w województwie śląskim. Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci. Zanim jednak placówka zacznie pomagać najmłodszym pacjentom, potrzeba szesnastu milionów złotych na dokończenie budowy i wyposażenie obiektu. Fundacja apeluje o pomoc i uruchamia zbiórkę.

Jak hale pneumatyczne radzą sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi?

Hale pneumatyczne są coraz częściej wybierane jako zadaszenie kortów tenisowych, boisk piłkarskich i innych obiektów sportowych. Pozwalają ograniczyć wpływ deszczu, śniegu, wiatru oraz niskich temperatur na codzienne użytkowanie obiektu. Dzięki temu sezon sportowy może trwać znacznie dłużej, a w wielu przypadkach obiekt może być wykorzystywany także w okresie jesienno-zimowym.