Jastrzębie-Zdrój przygotowuje tzw. pole moszczenickie pod inwestycje

1556102437 moszczenica

fot: UM Jastrzębie-Zdrój/ Łukasz Parylak

Tereny pogórnicze w Moszczenicy, którymi dysponuje miasto, mają powierzchnię prawie 3 ha

fot: UM Jastrzębie-Zdrój/ Łukasz Parylak

Pod koniec marca rozpoczęły się prace porządkowe na tzw. polu moszczenickim w Jastrzębiu-Zdroju. W ten sposób miasto chce przyciągnąć inwestora na pokopalniane tereny.

– Naszym zamysłem jest przygotowanie tak terenów, by potencjalny inwestor miał jak najmniej przeszkód, by kupić teren i rozpocząć budowę własnej inwestycji - argumentuje zastępca prezydenta Jastrzębia-Zdroju Roman Foksowicz.

Urzędnic argumentują, że teren w Moszczenicy, choć pokopalniany jest bardzo dobrze ulokowany i skomunikowany, co ma dziś kluczowe znaczenie przy poszukiwaniu potencjalnego inwestora. W ostatnim czasie teren porosły jednak samosiejki, a część mieszkańców zaczęła nielegalnie wyrzucać tutaj śmieci - m.in. stare opony i popsuty sprzęt AGD. Zmieniły to prace podjęte przez magistrat.

- Nie tylko wycięliśmy wszystkie krzaki i samosiejki, ale także porządkujemy teren. W zakres robót wchodzi jego wyrównanie i utwardzenie. Dzięki temu zyskujemy działki o powierzchni prawie 3 hektarów, zlokalizowane blisko autostrady i z przeznaczeniem na działalność przemysłowo-usługową – dodaje Foksowicz.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.