fot: Tomasz Siemieniec
Prof. Stanisław Nawrat z AGH kieruje zespołem ekspertów opracowujących koncepcję wykorzystania metanu z „Moszczenicy”
fot: Tomasz Siemieniec
– Wyniki są zaskakująco dobre. W pobranym powietrzu jest aż siedemdziesiąt procent metanu – mówi profesor Stanisław Nawrat, szef jastrzębskiego wydziału Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, który stoi na czele zespołu ekspertów opracowujących koncepcję wykorzystania metanu z „Moszczenicy”.
– Jeśli uda się nam wspólnie z władzami miasta i Jastrzębskiej Spółki Węglowej wprowadzić w życie nasz plan, to będzie to pierwszy przypadek w Polsce, kiedy metanem z zamkniętej kopalni będą ogrzewane budynki komunalne – dodaje profesor Nawrat.
Na początku czerwca jastrzębscy samorządowcy podpisali protokół z AGH i Jastrzębską Spółką Węglową, który przewiduje wykorzystanie metanu z „Moszczenicy”.
– Mam nadzieję, że jeszcze tej zimy Szkoła Podstawowa nr 17 w Ruptawie będzie ogrzewana metanem – powiedział Krzysztof Baradziej, wiceprezydent Jastrzębia Zdroju.
Sposób pozyskiwania gazu i transportowania go do szkoły, ma być stosunkowo prosty. Potrzebny będzie specjalny kompresor, kocioł gazowy i pompa wysokoprężna, dzięki której trafi do dużych butli. Później butle zostaną przetransportowane do szkoły, a tam podłączone do instalacji centralnego ogrzewania.
Ze wstępnych szacunków urzędników wynika, że koszty ogrzewania szkoły w Ruptawie, dzięki wykorzystaniu metanu, spadłyby przynajmniej o połowę. Koszt metra sześciennego metanu, szacuje się na poziomie 70 groszy. Teraz za gaz miasto płaci 1,70 zł. Rocznie daje to 66 tys. zł.
Jeśli ten sposób sprawdzi się w szkole w Ruptawie, samorządowcy wytypują kolejne placówki, które będą ogrzewane metanem.
Zdaniem prof. Nawrata złoża metanu w „Moszczenicy” szacuje się na około 150 milionów metrów sześciennych i warto się zastanowić nad jego szerszym wykorzystaniem. – Skalę zasobności złoża pokazuje przykład domu jednorodzinnego, który rocznie zużywa około 3 tysięcy metrów sześciennych gazu. A więc tylko z tego jednego złoża dałoby się ogrzać 50 tysięcy domów rocznie – wylicza.
Po tak obiecujących wynikach badań próbek powietrza z podziemi „Moszczenicy” musi dojść do spotkania przedstawicieli AGH, JSW i urzędu miasta. – Trzeba ustalić pewne rzeczy i podjąć decyzje, które spowodują jak najszybsze uruchomienie złoża. Trzeba ustalić, kto poniesie koszty inwestycji, które szacuje się na około 400 tysięcy złotych, i ruszy całą machinę. My ze swojej strony obiecujemy przygotować do jesieni potrzebne projekty techniczne – mówi szef jastrzębskiego ośrodka AGH.