Jastrzębie stawia na alternatywy dla górnictwa. A więc co zamiast kopalni?

1752405111 srkkopalniajasmos1

fot: SRK/M.Tomalik

Likwidacja zakładu trwała do 30 czerwca 2025 r.

fot: SRK/M.Tomalik

Ponad 50 hektarów terenów po byłej kopalni Jas-Mos. Drugie tyle w sołectwie Borynia plus 18 hektarów terenów przy Drodze Głównej Południowej - a to nie wszystko, co Jastrzębie-Zdrój oferuje przyszłym inwestorom w mieście.

Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Jastrzębia-Zdroju radni zapoznali się z analizą gospodarczą, która szczegółowo prezentowała potencjał inwestycyjny miasta oraz jego możliwości rozwoju rynku pracy. Jeśli chodzi o sprzedaż terenów po byłej już kopalni, miasto współpracuje z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną (KSSE), a nawet z Głównym Instytutem Górnictwa (GIG). W ramach współpracy z KSSE np. powstanie droga na terenie byłej kopalni.

Kopalnie Jastrzębie i Moszczenica, których losy zostały silnie powiązane, były pierwszymi zakładami górniczymi, które otwarto w Jastrzębiu-Zdroju. Budowa pierwszej wystartowała w 1956 r., drugiej rok później. Uroczyste otwarcie kopalni Jastrzębie miało miejsce w 1962 r. W 1963 r. kopalnie Jastrzębie i Moszczenica połączono, choć oficjalne otwarcie kopalni Moszczenica odbyło się w Barbórkę 1965 r. Później kopalnie rozdzielono, by połączyć je ponownie w 1994 r. W 1999 r. rozpoczyna się proces likwidacji ruchu Moszczenica. Ostatnia tona węgla wyjechała 30 czerwca 2000 r. Z początkiem lutego 2001 r. zakład trafił do SRK. Pozostała cześć kopalni działała jako Jas-Mos w strukturach Jastrzębskiej Spółki Węglowej, po czym została przekazana do SRK w dwóch etapach.

Najmocniejszą kartą przetargową Jastrzębia-Zdroju pozostaje jego lokalizacja. Bliskość autostrady A1, szybki dojazd do węzła łączącego ją z autostradą A4, sąsiedztwo dwóch dużych aglomeracji – katowickiej i ostrawskiej – oraz przygraniczne położenie z Czechami to atuty, które trudno przecenić. Zaledwie kilkadziesiąt kilometrów dzieli miasto od międzynarodowych portów lotniczych w Pyrzowicach i Ostrawie, co czyni Jastrzębie dogodnym punktem zarówno dla działalności logistycznej, jak i produkcyjnej czy usługowej.

Na terenie miasta znajduje się około 150 hektarów gruntów inwestycyjnych. Co ważne, większość z nich to zwarte działki, a nie rozdrobnione parcele, co z punktu widzenia inwestora stanowi ogromną przewagę. Największym obszarem do zagospodarowania pozostaje teren po byłej kopalni Jas-Mos, obejmujący niemal 60 hektarów. Miasto intensywnie pracuje nad projektem komunikacyjnym, który ma zapewnić temu terenowi lepsze połączenie z siecią dróg.

Duży potencjał posiada również teren przy ulicy Powstańców Śląskich, znany jako Ławczok – to kolejne 55 hektarów planowanych pod inwestycje. Szczególnie interesująco prezentuje się także tzw. „Strefa Centrum” – liczący 11 hektarów obszar z przeznaczeniem pod działalność usługową, handlową, rekreacyjną i mieszkaniową. 

- Musimy myśleć o przyszłości naszego miasta już dziś. Widzimy wyraźnie, że Jastrzębie-Zdrój ma potencjał, by przyciągać inwestorów i rozwijać nowe branże. Nie możemy zmarnować tej szansy - podkreślił Michał Urgoł - prezydent miasta po zakończeniu sesji.

Stopa bezrobocia w Jastrzębiu-Zdroju wynosi obecnie 3,9 procent i jest niższa niż w województwie śląskim czy w kraju. Mimo to, miasto mierzy się z kilkoma istotnymi wyzwaniami – przede wszystkim z niewystarczającą liczbą mikroprzedsiębiorstw, które często stanowią podstawę dla tworzenia nowych miejsc pracy. Obecnie zarejestrowanych jest ponad 1200 osób bezrobotnych, przy czym wiele z nich nie posiada kwalifikacji odpowiadających aktualnym potrzebom rynku. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.