Jaskinia Niedźwiedzia mniej odczuwa skutki dawnej eksploatacji górniczej

fot: Tomasz Rzeczycki

Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie odkryta została podczas prac górniczych w kamieniołomie marmuru

fot: Tomasz Rzeczycki

Dwadzieścia osiem lat temu zakończono eksploatację marmuru w pobliżu Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie. Jaskinia ta odkryta została jesienią 1966 r. w trakcie prac górniczych i nikt nie miał wątpliwości, że skutki odpalania ładunków wybuchowych w kamieniołomie mogą powodować destrukcyjne następstwa. Ponad ćwierć wieku po wstrzymaniu wydobycia w dolinie rzeki Kleśnicy nie ma wątpliwości, że zagrożeń dla jaskini może być więcej. Na szczęście da się je opanować.

Głównym zagrożeniem mogą być ludzie, zwiedzający podziemny obiekt. I chodzi tu nie tylko o możliwy wandalizm czy zaśmiecanie korytarzy. Turyści swą obecnością minimalnie podgrzewają temperaturę jaskini. Do tego oddychając, powodują zwiększone wydzielanie dwutlenku węgla, co może prowadzić do zmian w mikroklimacie jaskini. W czasach, gdy jeszcze nikomu nie śniły się europejskie limity emisji tego gazu, kwestię limitu turystów w jaskini uregulowano formalnie.

- Rezerwat przyrody Jaskinia Niedźwiedzia nie posiada planu ochrony. Limit zwiedzających w skali roku został określony w porozumieniu z 28 maja 2009 r. w sprawie użytkowania turystycznego przez minę Stronie Śląskie Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie, położonej w rezerwacie przyrody Jaskinia Niedźwiedzia, ze zmianami i wynosi on maksymalnie 87 tys. osób. Jaskinia jest wyłączana dla zwiedzania na okres 2 miesięcy w ciągu roku kalendarzowego w okresie zimowym  - informuje Katarzyna Łapińska, zastępca regionalnego dyrektora ochrony środowiska we Wrocławiu.

Ludzki oddech to naturalnie nie jedyny czynnik wpływający na jaskinię. Zważać trzeba także na niebezpieczeństwo zawału, odspojenia się skał czy też na zasiedlenie jaskini przez gatunki synantropijne i inwazyjne.

Z informacji będących w posiadaniu RDOŚ we Wrocławiu wynika jednak, że w ostatnich latach nie obserwowano w Jaskini żadnych tego rodzaju niekorzystnych zjawisk.

- Część jaskini udostępniona do zwiedzania jest regularnie kontrolowana przez uprawnione osoby na zlecenie zarządcy obiektu. Natomiast w zakresie zasiedlenia przez gatunki synantropijne i inwazyjne - dzięki odizolowaniu jaskini od zewnątrz i przestrzegania regulaminu jej udostępnienia - nie obserwuje się zagrożeń w tych kwestiach – stwierdza Katarzyna Łapińska.

Jaskinia Niedźwiedzia znajduje się w północnej części Masywu Śnieżnika. Jest jedną z kilku turystycznych jaskiń odkrytych w trakcie prac górniczych. Od 1977 r. znajduje się na terenie rezerwatu przyrody.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.  

Do połowy września zarejestrowano ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa

Zespoły CSIRT NASK, CSIRT GOV oraz CSIRT MON do połowy września zarejestrowały ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa - poinformował w czwartek Michał Strzelczyk z Ministerstwa Cyfryzacji (MC). Liczba ta wzrośnie w związku ze zwiększoną aktywnością oszustów w okresie wyprzedaży - dodał.

Kraków w jeden dzień bez bagażu: jak zaplanować zwiedzanie między pociągiem a samolotem

Jeśli masz w Krakowie tylko kilka godzin, na przykład między przyjazdem pociągu a wieczornym lotem, najwięcej czasu odzyskasz, pozbywając się bagażu na samym początku. Centrum Krakowa jest zwarte: z dworca Kraków Główny na Rynek Główny idzie się około 15 minut, a stamtąd na Wawel kolejne 10–15. To trasa, którą da się przejść pieszo, ale nie z walizką na kocich łbach i po schodach wzgórza wawelskiego.