Jarosław Zagórowski: Na rynku światowym występuje niedobór koksu VIDEO

Zagorowski jaroslaw jsw video GAL

fot: Jarosław Galusek

- Transakcje z Australią i Chinami decydują o sytuacji na światowym rynku węgla koksowego - tłumaczy prezes JSW

fot: Jarosław Galusek

Mimo kończącego się kryzysu na rynku światowym występuje niedobór koksu. Huty nie osiągnęły pełnej mocy produkcyjnej, a już mała ilość koksu na rynku jest na tyle widoczna, że ceny osiągnęły wysoki poziom – mówił w rozmowie z portalem nettg.pl prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Jarosław Zagórowski.

Prezes JSW tłumaczy, że sytuacja na rynku światowym jest kształtowana przede wszystkim przez kontrakty między Australią a Chinami.

- W Australii mieliśmy do czynienia z powodziami, zalewaniem kopalń, wstrzymywaniem wysyłek. Chińczycy są cały czas na ścieżce bardzo intensywnego rozwoju, prawie nie eksportują koksu na rynek światowy, a jeszcze niedawno wielkość importu koksu z Chin wynosiła 10 mln ton. Obecnie może to być 500 tys. do 1 mln ton. Kolejnym bardzo poważnym graczem na rynku są Indie, które zaczęły bardzo poważnie gonić w rozwoju gospodarczym Chiny. Tam też konsumpcja stali, a co za tym idzie węgla koksowego jest bardzo duża, tym bardziej, że Hindusi nie mają swoich zasobów – wyjaśnia.

Realizacja: Anna Zych, Jarosław Galusek - nettg.pl

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.