Jarosław Zagórowski: Na pewno nie dopuścimy do zniszczenia majątku
fot: Jarosław Galusek
Prezes Jarosław Zagórowski miał przed dzisiejszymi rozmowami pozytywne nastawienie. Ostatecznie jednak nie wypracowano porozumienia
fot: Jarosław Galusek
- Strajk jest dobrowolnym powstrzymaniem się od pracy. Jeśli liderzy związkowi postanowią przejąć na jeden dzień kontrolę nad działalnością firmy, to będziemy się temu uważnie przyglądali. Od strony technicznej na pewno nie dopuścimy jednak do zniszczenia majątku - w kontekście proklamowanego na poniedziałek strajku zapowiada Jarosław Zagórowski, prezes zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
W ocenie Zagórowskiego osiągnięciu kompromisu nie sprzyja nieprzejednana, sztywna postawa partnerów społecznych.
- Sam trzykrotnie prosiłem stronę społeczną, aby porozmawiać, gdzie jest pole kompromisu i jak go osiągnąć. Niestety, liderzy związkowi trwali przy swoim, niezmiennym stanowisku, że tylko 10-procentowy wzrost wynagrodzeń, lub większy. Z punktu widzenia ekonomii przedsiębiorstwa jest to jednak podejście nieracjonalne. Już wcześniej przedstawiliśmy stanowisko, że chcemy rozmawiać o wzroście wynagrodzeń, bo uważam, że jest to naturalny proces. Ale to może być taki wzrost, który gwarantuje rozwój naszej firmie. I do tego namawialiśmy. Spotkaliśmy się jednak z bardzo sztywnym stanowiskiem liderów związkowych - twierdzi Zagórowski.
- Ja przedstawiłem, jakie zagrożenia niosą ich działania. Adwersarze uważają jednak, że w pełni zdają sobie sprawę z konsekwencji swoich działań dla przedsiębiorstwa i procesu inwestycyjnego. Może on być zagrożony w wyniku tak nieodpowiedzialnej działalności - zżyma się prezes JSW.