Jarosław Łabęcki - szef Kopalnianej Stacji Ratownictwa Górniczego w ZG Brzeszcze mówi o specyfice pracy ratowników w metanowej kopalni

- Nigdy nie tracimy nadziei, zawsze można liczyć na naszą pomoc - podkreśla Jarosław Łabęcki, kierownik Kopalnianej Stacji Ratownictwa Górniczego w ZG Brzeszcze, który o specyfice pracy ratowników górniczych w kopalni Taurona Wydobycie opowiedział podczas Akademii BHP Wydawnictwa Górniczego.

Brzeszcze to kopalnia wybitnie metanowa. Właśnie to zagrożenie determinuje gotowość ratowników z kopalnianej stacji do natychmiastowej interwencji. W ZG Brzeszcze pracuje 121 ratowników w wieku od 30 do 40 lat.

- Wciąż się szkolimy, podnosimy kwalifikacje i dbamy o sprawność fizyczną. Umiejętności to podstawa – podkreśla Jarosław Łabęcki.

Ze szczególnym naciskiej mówi też o etosie polskich ratowników:
- Nigdy nie tracimy nadziei i wszyscy, którzy czekają na naszą pomoc mogą mogą być pewni, że robimy wszystko, żeby ta pomoc przyszła. Dajemy z siebie wszystko, mamy to w głowach i w sercach – mówi szef ratowników z Brzeszcz. 

Czytaj też: Tej weryfikacji nie wszyscy są w stanie sprostać

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.