Japonia: Toyota informuje o bilansie strat

Japoński koncern samochodowy Toyota poinformował w piątek o stratach, jakie poniósł w zakończonym niedawno roku finansowym, a także o nie najlepszych perspektywach przedsiębiorstwa w obecnym roku.

Po raz pierwszy w swej historii Toyota, działająca na rynku samochodowym od 72 lat, odnotowała straty finansowe w skali roku.

Jak podano w Tokio, w zakończonym 31 marca roku finansowym 2008/2009, Toyota poniosła straty netto w wysokości 4,41 miliarda dolarów. O ponad 21 procent spadła średnio sprzedaż samochodów Toyoty, w tym w Europie o 17,3 proc., a w USA aż o 25,2 procent.

Z wewnętrznych prognoz firmy wynika, że w rozpoczętym roku 2009/2010 straty te prawdopodobnie jeszcze wzrosną.

Podczas gdy w rekordowym roku 2007/2008 Toyota sprzedała 8,91 mln pojazdów, w obecnym roku sprzedaż prawdopodobnie nie przekroczy 6,5 mln aut.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.