Janusz Steinhoff na jubileusz Górniczej

fot: Maciej Dorosiński

Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki

fot: Maciej Dorosiński

JANUSZ STEINHOFF, były wicepremier i minister gospodarki:

„Trybuna Górnicza” pojawiła się na rynku prasowym w bardzo trudnym dla górnictwa okresie. Od początku na jej łamach ścierały się różne koncepcje reform polskiego górnictwa. Gazeta była i jest nadal miejscem debaty o przyszłości górnictwa, wykazując się przy tym obiektywizmem i wysokim poziomem merytorycznym zamieszczanych publikacji.

Jednym z inicjatorów powołania „Trybuny Górniczej” był prof. Andrzej Karbownik, były szef Państwowej Agencji Węgla Kamiennego i podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, z którym przez wiele lat współpracowałem. Redakcji życzę kontynuacji misji, której podjęła się 30 lat temu. Górnictwu potrzebne są przede wszystkim: odpowiedzialność klasy politycznej, odejście od populizmu i zmierzenie się z podstawowymi problemami tej branży, które nie są łatwe do pokonania. O tych problemach „Trybuna Górnicza” z pewnością informować będzie nadal w sposób rzetelny, tak jak to było do tej pory.

„Trybunie Górniczej” i całemu Zespołowi Redagującemu życzę kolejnych 30 lat działalności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.