fot: Wikipedia
Na samym Pobrzeżu Kaszubskikim zalega płytko ok. 640 tysięcy ton bursztynu...
fot: Wikipedia
I po wakacjach. Będąc jednak nad morzem przy kolejnej okazji warto zauważyć, że polska gospodarka morska związana jest też... z górniczą eksploatacją surowców. Są to w rejonie Łeby eksploatowane spod dna Bałtyku zasoby ropy i gazu ziemnego. Jest szansa na znalezienie tu dużych zasobów gazu łupkowego. Najmniej znana jest eksploatacja występujących tu złóż bursztynu...
Jego całkowicie marginalna rola w oficjalnych dokumentach państwowych jest zaprzeczeniem popularności, handlu i skali zainteresowań, poszukiwań i eksploatacji prowadzonej przede wszystkim na Wybrzeżu Gdańskim, a także na terenie całego kraju.
Bursztyn nazywany jest kamieniem, ale tak naprawdę nim nie jest. Kamień jest pojęciem właściwym dla przyrody nieożywionej, nieorganicznej. Tymczasem bursztyn jest materiałem organicznym.
W ogólnych zarysach pochodzenie bursztynu jest znane. Jak ustalono, fale morskie wyrzucają jantar tylko na południowym wybrzeżu Bałtyku. Występuje on także na terenie całej Polski, wszędzie tam, gdzie, gdzie przed ok. 40 milionami lat w geologicznej epoce trzeciorzędu rosły gęste lasy iglaste. Wyciekająca obficie z drzew żywica - skamieniała przez wiele milionów lat w wodzie morskiej – nosi dziś właśnie nazwę bursztynu. Niewyjaśniona dotąd zagadką jest przyczyna tak masowego wypływu żywicy z drzew trzeciorzędowych lasów. Szybko płynąca po pniu żywica porywała owady i szczątki roślin, a spływając do wody, niewielkie rybki, algi i promienice. W ten sposób wiele organizmów zostało przechwyconych przez lepką żywicę i obecnie znajduje się wewnątrz bursztynu nosząc nazwę inkluzji.
Występowanie niektórych grup fauny i flory pozwala odtworzyć warunki, w jakich powstawał bursztyn. Zalegające obecnie na głębokości kilkunastu metrów lub głębiej warstwy ziemi, w których powstawał i znajduje się bursztyn są obecnie erodowane przez Bałtyk. Dziś tylko z tych warstw wzburzone fale morza wymywają i wyrzucają na brzeg bryły, bryłki i okruchy bursztynu.
Cud natury
Prawie każdy okaz bursztynu jest porowaty. Pory z reguły wypełnione są pęcherzykami powietrza powodującymi zmętnienie bursztynu. Powstałe na niewielkiej przestrzeni zmętnienia tworzą „chmurki”.
Równomierne rozmieszczenie przeźroczystych baniek powietrza tworzy odmiany bursztynu przeświecającego i półprzeźroczystego. Ilość pęcherzyków powietrza przy największym ich rozdrobnieniu i zagęszczeniu w milimetrze sześciennym bursztynu dochodzi do miliarda! Masa bursztynu staje się wtedy nieprzeźroczysta.
Jedną z rzadkich własności bursztynu jest charakterystyczna fluorescencja od żółtozielonej do białoniebieskiej, która pozwala na jego odróżnienie od imitacji. Przy pocieraniu o sukno elektryzuje się ujemnie. Ciężar właściwy zmienny od 1,050 do 1,096. W wodzie słodkiej bursztyn tonie, w wodzie słonej pływa.
Watro wiedzieć, że bursztyn jest jednym z nielicznych, a może nawet jedynym z tzw. kamieni szlachetnych i ozdobnych, których nie można uzyskać na drodze syntetycznej w najbardziej nawet nowoczesnych laboratoriach. Na przeszkodzie staje problem czasu, w którym żywica z sosnowego drzewa przez ok. 40 milionów lat powinna leżeć w środowisku wody morskiej.
Tego czasu nikomu dotąd nie udało się skrócić do minut, godzin, dni, a nawet lat. Jest to jedna z tych szczególnych cech bursztynu, dzięki której uznawany jest on za „cud natury”. Podejmowane są łatwe do rozpoznania jego plastikowe podróbki. W tym wypadku wystarczy najmniejszy jego fragment dotknąć rozgrzaną igłą lub szpilką. Prawdziwy bursztyn wydaje aromatyczny zapach, natomiast plastik wydaje woń spalonych opon gumowych.
Ile tego mamy?
Oficjalny dokument państwowy jakim jest ogłoszony przez Ministerstwo Środowiska „Bilans zasobów” na temat zasobów bursztynu w Polsce twierdzi, że udokumentowana jego ilość wynosi ok. 30 ton i żadnego jego wydobycia na terenie kraju się nie prowadzi.
Ocenia tylko, że jego zbieractwo na plażach wynosi ok. 4 - 6 ton rocznie. Wielu specjalistów wskazuje jednak na fakt, że rzeczywiste zasoby bursztynu są nieznane. Podawane wielkości w oficjalnych dokumentach są nierealne. Pozyskiwanie bursztynu z koncentracji powierzchniowych lub z małych głębokości ma charakter najczęściej niekontrolowany, a zajmujące się tą działalnością osoby (zbieracze) lub nieformalne zespoły, stosujące metody wypłukiwania bursztynu z niewielkich głębokości (kilku do kilkunastu metrów), nie ujawniają danych na temat swojej działalności ani ilości pozyskiwanego bursztynu.
Wpływ mają na to czynników o charakterze prawno-własnościowym dostępności obszarów pozyskiwania, popyt na surowiec oraz unikanie obciążeń finansowych związanych z koncesjonowaną eksploatacją. Wszystko to jest o tyle dziwne, że przynajmniej przy starych cenach złota wartość oszlifowanego bursztynu była wagowo zbliżona do ceny złota. Podejmowane są jednak próby opanowania tego zjawiska, a przede wszystkim najpierw jego dobrego rozpoznania.
Tymczasem ten sam zespół specjalistów w bieżącym roku wydał opracowanie dotyczące zasobów prognostycznych polskich surowców naturalnych. Wśród nich znajduje się również bursztyn.
Podane tu cyfry i wiadomości zasadniczo różnią się od tych z oficjalnego „Bilansu zasobów”. Otóż, oceniają oni, że na samym Pobrzeżu Kaszubskikim zalega płytko ok. 640 tysięcy ton bursztynu. Drugim „zagłębiem” bursztynu jest Lubelszczyzna, gdzie udokumentowano tylko około dziesiątą cześć tego co znajduje się nad morzem.
Łącznie Polska dysponuje jednymi z największych zasobów bursztynu na świecie wynoszącymi ok. 700 tysięcy ton tego surowca! Przy stale utrzymujących się wysokich cenach bursztynu powinien to być artystyczny przemysł narodowy na polskim wybrzeżu.
Konkurencja istnieje
Na Półwyspie Sambijskim, po stronie rosyjskiej, ale nad Zatoką Gdańską. Znając rosyjskie rozpoznanie surowcowe we wszystkich jego aspektach znajdujące się tu kopalnie bursztynu były jedną z wielu decyzji o takim, a nie innym przebiegu granicy polsko-rosyjskiej wyznaczonej w wyniku konferencji poczdamskiej. Tak na marginesie - kilkanaście lat później te same przesłanki zadecydowały o przebiegu granicy Korei Południowej i Północnej wzdłuż 38 równoleżnika. Powyżej niego po stronie Korei Północnej znajdują się wszystkie kopalnie złota na tym półwyspie...
Wracając do tematu.... Otóż w latach dziewięćdziesiątych minionego wieku na Półwyspie Sambijskim wydobywano metodą odkrywkową ok. 750 ton bursztynu rocznie. Ostatnio wydobycie uległo załamaniu ze względu na mokre lata, gwałtowne dopływy do odkrywki wód podziemnych i powierzchniowych, które znacznie utrudniły wydobycie tego cennego surowca. Polski, a także rosyjski bursztyn wydobywany ze złóż nad Zatoką Gdańska jest unikatowy w skali światowej. Żadne inne podobne „bursztyny” występujące np. w Ameryce Południowej nie dorównują czystością, barwą i zróżnicowaniem przyrodniczym sprawiającym, że każdy okaz bursztynu jest jedynym i niepowtarzalnym wytworem przyrody.
Krótko mówiąc bursztyn bałtycki jest poza wszelką konkurencją.
Zadbać o bursztyn
Zarysowana tu tylko problematyka polskich złóż bursztynu wskazuje, że są one stale niedoceniane, aby nie powiedzieć, że lekceważone przez władze państwowe. Te ostatnie przywykłe do wielkich i gigantycznych inwestycji surowcowych nie chcą i nie mogą dostrzec również intratnego i wielce dochodowego górnictwa bursztynowego. Świadczą o tym chaotycznie prowadzone badania i jego poszukiwania mające raczej na celu prace naukowe niż gospodarcze wykorzystanie tego surowca.
Dlatego do dzisiaj brakuje syntetycznych i wiarygodnych materiałów na ten temat. Czas jest, aby wobec nieuchronnie nadciągającego kolejnego kryzysu gospodarczego wykorzystać wszystkie nasz atuty i możliwości. Należy do nich też sensowna gospodarka polskimi złożami bursztynu.