Jan Olbrycht znalazł się w gronie najskuteczniejszych polskich europosłów w rankingu opublikowanym dzisiaj (15 lipca) przez dziennik „Rzeczpospolita” – poinformowało portal nettg.pl biuro prasowe europosła w Katowicach.
Poseł Olbrycht zajął piąte miejsce ex-aequo z Konradem Szymańskim (PiS). Pierwsze miejsce w rankingu zdobył Jacek Saryusz-Wolski (PO), a kolejne Danuta Hübner (PO), Paweł Kowal (PiS) i Sidonia Jędrzejewska (PO). Politycy PO zdobyli łącznie aż 7 z 10 miejsc w tym rankingu.
„Rzeczpospolita” przypomina, że poseł Olbrycht jest specjalistą od spraw samorządowych i unijnych funduszy.
To już drugi ranking polskich eurodeputowanych opublikowany przez „Rzeczpospolitą”. W poprzednim, z 2008 roku, zwyciężył Jerzy Buzek (PO). Jan Olbrycht zdobył wówczas 4 miejsce.
Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację
Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.