Branża górnicza może dobrze funkcjonować. Trzeba jednak spełnić pewne warunki

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Obracamy każdą złotówkę cztery razy, żeby jak najefektywniej ją wydać – przyznał Leszek Pietraszek, prezes PGG

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Górnictwo węgla kamiennego jest w fatalnym stanie – to jedna z bolesnych ocen, która padła w czasie obrad Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Najwięcej o tym sektorze mówiono w czasie sesji „Węgiel, system, bezpieczeństwo”. Uczestniczyli w niej: Marta Jarno, dyrektor Departamentu Analiz w Ministerstwie Przemysłu, Leszek Pietraszek, prezes PGG, Adam Rozmus, wiceprezes JSW ds. technicznych i operacyjnych, Adrian Sienicki, wiceprezes Węglokoksu ds. grupy kapitałowej, oraz Janusz Steinhoff, b. wicepremier i minister gospodarki.

W toku dyskusji stwierdzono, że przed branżą sporo wyzwań. Są nimi m.in.: notyfikacja umowy społecznej, rozwiązanie problemu zwałów i wielkości produkcji, czyli relacji z energetyką, a także wysokich kosztów i emisji metanu. Konieczne jest także respektowanie zasad ekonomii. Janusz Steinhoff podkreślał, że nie można utrzymywać trwale nierentownych kopalń.

– Górnictwo stoi przed problemem bardzo wysokich zwałów, które są elementem zastanym po poprzednich niekontrolowanych ruchach w zakresie importu i pewnego niezrozumienia rynku i potrzeb polskiej energetyki. Mamy też problem, który zostawili nam poprzednicy, czyli notyfikacje umowy społecznej – wskazała dyrektor Jarno. Dodała, że nad tą sprawą, której poprzednia opcja rządząca nie była w stanie przeprocedować, pracuje dobra brukselska kancelaria, która ma bogate doświadczenie w tej materii. Jest jednak spora różnica między tym, co zakładała umowa społeczna i dokumenty notyfikacyjne, w stosunku do stanu obecnego w branży. Jak wyjaśniła: – Konieczna będzie tu aktualizacja.

Prezes PGG Leszek Pietraszek przyznał, że zwały to nie tylko problem spółki, którą kieruje.

– To jest głębsze zagadnienie, które dotyka też energetyki. Nie zakładamy wysłania górników na postojowe – powiedział.

Prezes największej spółki węglowej zapewnił także, że wydobycie jest dopasowywane do tego, co można zbyć. Poinformował także, że zwały spółki są zapełnione w 85 proc., a spółka już działa prewencyjnie i zapewnia sobie miejsce na węgiel na zewnętrznych zwałowiskach.

O kwestiach produkcji mówił także wiceprezes JSW Adam Rozmus. Dodał, że plany w tym względzie zostały zaktualizowane z powodu pożarów, do których doszło w kopalniach Pniówek i Budryk.

Uwagę na wydajność polskiego górnictwa zwrócił natomiast Janusz Steinhoff. Były wicepremier przyznał, że to, co działo się w polskim górnictwie w ostatnich latach, jest konsekwencją niepodejmowania jakichkolwiek decyzji porządkujących tę branżę. Jego zdaniem głównym wyzwaniem dla polskiego górnictwa jest odejście od populizmu i zaklinania rzeczywistości, przedmiotowego traktowania górników poprzez prezentację działań, które nie mają fazy wykonawczej.

– Myślę, że polskie górnictwo ma szansę, żeby jeszcze jakiś czas funkcjonować pod warunkiem, że będzie dobrze zarządzane i pojawi się program, który będzie realizowany ponad politycznymi podziałami – ocenił.

Prezes Pietraszek przyznał, że wydajność spada. Zwrócił jednak uwagę, że sektor wydobywczy koegzystuje z energetyką.

– Między tymi sektorami musi być rodzaj pozytywnej kalibracji. My mamy problem z diagnozą zapotrzebowania na węgiel dla energetyki – wyjaśnił szef PGG.

Wiceprezes Rozmus w kwestii wydajności podniósł kwestię wynagrodzeń.

– Pewne porozumienia, które zostały podpisane w latach ubiegłych, utrudniają motywacyjny system wynagradzania. W górnictwie należy wrócić do płacenia za robotę. To wymaga rozmów. Liczę jednak na zrozumienie strony społecznej – ocenił wiceprezes JSW.

Dyrektor Jarno w kontekście rządowego planu dla górnictwa przyznała, że konieczna jest dokładna analiza, w jakim stanie są kopalnie, jaki węgiel i jak długo będą produkować, i jak to zestawić z aktywami wytwórczymi. Podkreśliła, że węgiel jeszcze długo będzie stabilizować system, bo nie ma dla niego zamiennika.

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Leszek Pietraszek w czasie dyskusji podniósł także temat rosnących kosztów.

– Obracamy każdą złotówkę cztery razy, żeby jak najefektywniej ją wydać – przyznał.

Prezes Pietraszek nawiązał też do umowy społecznej, która w jego opinii sama w sobie jest bardzo dużą wartością.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Enea Sprzedaż. Nowa organizacja. Nowa energia

1 października 2026 roku rozpoczęła działalność wyspecjalizowana spółka odpowiedzialna za sprzedaż energii elektrycznej i gazu klientom indywidualnym, firmom oraz instytucjom. To nowe otwarcie w relacjach z klientami: krótsza droga od rozpoznania potrzeb do decyzji, większa samodzielność w rozwijaniu oferty i jeszcze większa odpowiedzialność za jakość obsługi. Dla klientów zmiana jest płynna – dotychczasowe umowy, warunki rozliczeń i znane kanały kontaktu pozostają bez zmian.

Jak sztuczna inteligencja zmienia sport? Klub Ambasadora Enea stawia na praktyczną wiedzę

Jak wykorzystać sztuczną inteligencję w komunikacji, organizacji wydarzeń i zarządzaniu klubem sportowym? Odpowiedzi na te pytania szukało ponad 40 uczestników kolejnego spotkania Klubu Ambasadora Enea, reprezentujących kluby, związki sportowe oraz organizatorów wydarzeń.

90 proc. kontroli wykazuje błędy. ZUS podsumował wyniki

Od stycznia do sierpnia 2026 roku kontrolerzy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych stwierdzili nieprawidłowości w ponad 90 proc. przeprowadzonych kontroli.

Kolej ma szansę wrócić do Piekar Śląskich. Na pociąg z Bierunia do Oświęcimia na razie nie ma pieniędzy

Odbudowa linii kolejowej nr 145 otworzy drogę do powrotu przewozów pasażerskich w Piekarach Śląskich, z kolei na połączenie z Bierunia do Oświęcimia nie ma obecnie zabezpieczonego finansowania - wynika z odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury na interpelacje posła Łukasza Ściebiorowskiego.