Jaka jest recepta na odporność cywilną i gospodarczą w obliczu zagrożeń? O tym dyskutowano w Tychach

fot: Jacek Balcer

Marszałek Wojciech Saługa

fot: Jacek Balcer

+13 Zobacz galerię

Galeria
(16 zdjęć)

Uczestnicy konferencji „Bezpieczeństwo oraz odporność cywilna i gospodarcza” zorganizowanej przez Okręgową Izbę Przemysłowo-Handlową (OIPH) w Tychach w Mediatece zgodnie podkreślali, że bezpieczeństwo państwa to nie tylko bezpieczne granice, ale przede wszystkim sprawa, która zaczyna się w regionach. Bezpieczeństwo dawno przestało być wyłączną domeną wojska, a stało się zadaniem dla wszystkich, w tym samorządów.

- Nie możemy mieć złudzeń, że jest idealnie – przez lata ani Śląsk, ani inne regiony naszego kraju nie szykowały się na wojnę czy jakiekolwiek zagrożenia. Wszyscy myśleliśmy, że jesteśmy bezpieczni w naszej globalnej wiosce. Po tym jak wybuchła za naszą wschodnią granicą regularna wojna, te nasze wyobrażenia legły w gruzach, a analiza naszej sytuacji pokazała, jak wiele mamy do zrobienia i do nadrobienia. Ale trzeba jasno powiedzieć, to nie jest przypadłość tylko Polski, wszystkie kraje europejskie stawiały na gospodarkę, na rozwój społeczeństwa obywatelskiego i dziś wszyscy jesteśmy mniej więcej w tej samej sytuacji – powiedział marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Marszałek dodał, że region ma wyjątkowy potencjał, tylko trzeba umieć i chcieć z niego skorzystać. Trzeba też jasno określić, kto może nam pomóc, a kto jest naszym wrogiem.

- Zbroimy się, kupujemy czołgi, rozwijamy produkcję zbrojeniową, nie po to, żeby straszyć, tylko po to, żeby nie było wojny, bo zagrożeni są ci, którzy są bezbronni. Stwierdzenie „chcesz mieć pokój, szykuj się na wojnę” jest jak najbardziej prawdziwe, tak jak prawdziwe są akty wojny hybrydowej, począwszy od tego, co dzieje się w Internecie po rzeczywiste akty, jakie znamy z ostatnich miesięcy, takie jak podpalenia i na szczęście skutecznie udaremniane przez służby próby różnych ataków – dodał marszałek, podkreślając, że dziś powszechnie wiadomo, gdzie mamy wroga i próby szukania go gdzieś indziej to działania "nierozsądne i szkodliwe".

- Jeżeli słyszę, że zagrożeniem jest UE, Francja czy Niemcy, to jest to z jednej strony absurd, a z drugiej element tej wojny w cyberprzestrzeni, z którą musimy się mierzyć – dodał Saługa.

Jednocześnie zauważył, że rozwój przemysłu zbrojeniowego to nie remedium na tworzenie miejsc pracy dla planowanych likwidacji kopalń i hut, bo one też są nam wciąż potrzebne.

- Mamy huty, które ktoś chce zamknąć i mówi że będziemy sprowadzać stal. Mamy kopalnie, ale ktoś przekonuje, że zastąpi węgiel gazem z USA czy Bliskiego Wschodu. Nie jest tak, że będziemy teraz budować czołgi, to w związku z tym zamkniemy kopalnie. Potrzebne są jedne i drugie. Powinniśmy chronić naszych zasobów i wykorzystywać je, także w celu budowania naszej odporności i suwerenności – powiedział Wojciech Saługa, dodając, że rozwój przemysłu zbrojeniowego to nic nowego dla Śląska, tylko powrót do tego co było, bo mamy duże doświadczenie w tym zakresie i wiele zakładów działało już w tej branży.

O tym, że musimy inwestować w przemysł zbrojeniowy, ale także w obronę cywilną, bezpieczeństwo i ochronę ludności przekonany był także poseł Koalicji Obywatelskiej, Łukasz Ściebiorowski.

- Na Śląsku, gdzie mamy dużo przemysłu i infrastruktury krytycznej, tych zagrożeń związanych z bezpieczeństwem jest wiele. Dlatego jest niezmiernie ważne, żeby organy rządowe współpracowały ściśle z samorządami, także w zakresie wydatkowania środków na obronności. Przyglądamy się szczególnie, jak będą wydatkowane pieniądze na sprzęt, wsłuchujemy się w głos samorządów na temat tego, jak wykorzystywać ogromne środki na zakupy związane z obronnością. Chodzi o to, żeby wydatkować je jak najbardziej efektywnie i z poszanowaniem głosu samorządów. Sprawdzamy istniejące schrony, przygotowujemy modernizację, ale czeka nas też budowa nowych obiektów, które przecież mogą być wykorzystywane w różny sposób w czasach pokoju, ale zarazem przygotowują nas na zagrożenia, które mogą napłynąć – powiedział poseł Łukasz Ściebiorowski.

Uczestnicy konferencji nie mieli wątpliwości, skąd mogą napłynąć te zagrożenia. 

- Polityczne próby wykorzystywane tematu zagrożeń jest niebezpieczne dla Polski. Nasze zachodnie grancie są bezpieczne, a zawierane sojusze dodatkowo nas zabezpieczają. Każdy kto myśli czy mówi inaczej i sugeruje, że zagrożenie nadchodzi z innej strony niż ze wschodu, działa przeciwko bezpieczeństwu Polek i Polaków – dodał parlamentarzysta KO.

– Blackout nam nie grozi ze względu na naszą suwerenność energetyczną. Mamy zasoby węgla kamiennego, mamy czynne elektrownie konwencjonalne i olbrzymi potencjał energii pierwotnej zarówno lokalnie, jak i regionalnie, ale oczywiście transformacja energetyczna pozostaje największym wyzwaniem. Owszem, przed górnictwem, ale nie tylko przed tym sektorem, są duże wyzwania, ale to, że mamy potencjał jako region, na pewno nie oznacza, że możemy sobie pozwolić, żeby być największym płatnikiem kosztów transformacji. Musimy pamiętać, że sukces gospodarczy regionu pochodzi od węgla i stali. Niezależnie od tego, że geopolityka i konkurencja światowa, stawia nas w innej sytuacji, niż było to lata temu, to jako region, jako Śląsk, musimy wykorzystywać to, co mamy – dodał Krzysztof Zamasz, wiceprezes Grupy Veolia w Polsce. 

Podsumowując konferencję, prezes OIPH w Tychach, Zbigniew Gieleciak, stwierdził, że w całym programie wzmocnienia bezpieczeństwa militarnego i gospodarczego Polski i regionu, rola samorządów, ale i przedsiębiorców jest ogromna.

- Samorządy muszą określić, jak zabezpieczyć ludność przed sytuacjami kryzysowymi. Choćby, jak budować schrony, jak przebudowywać istniejące obiekty – to są pytania od przedsiębiorców, którzy chcą wziąć udział w tych pracach, ale potrzeba jasnych wytycznych, jak to ma być robione i kto ma to robić – powiedział Gieleciak, dodając, że wielu przedsiębiorców ze Śląska już współpracuje z sektorem zbrojeniowym, a kolejni planują podjąć tę współpracę, upatrując w tym szansę na rozwój i zwiększenie zatrudnienia.

Na konferencji rozmawiano też o cyberbezpieczeństwie i roli edukacji szkolnej w tym zakresie. Efektem konferencji będą rekomendacje, które zostaną przesłane do samorządów, Urzędu Marszałkowskiego i Wojewody Śląskiego, a także do Ministerstwa Obrony Narodowej.

Materiał dofinansowano ze środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.