Jak wydobycie wpływa na Bieruń? Rozmawiano o tym w kopalni „Piast-Ziemowit”

W kopalni „Piast-Ziemowit” Ruch Piast w Bieruniu należącej do Polskiej Grupy Górniczej odbyło się 31. posiedzenie zespołu porozumiewawczego. Miał ocenić wpływ prowadzonej przez zakład eksploatacji na powierzchnię terenu Bierunia. 

fot: ARC/M. Dorosiński

KWK Piast w Bieruniu

fot: ARC/M. Dorosiński

W kopalni „Piast-Ziemowit” Ruch Piast w Bieruniu należącej do Polskiej Grupy Górniczej odbyło się 31. posiedzenie zespołu porozumiewawczego. Miał ocenić wpływ prowadzonej przez zakład eksploatacji na powierzchnię terenu Bierunia. 

W czasie spotkania, które odbyło się w Bieruniu 24 września omówiono zakres eksploatacji górniczej z II i III kwartału 2026 roku. Szczególną uwagę poświęcono określeniu jej wpływu na powierzchnię terenu oraz stosowanym środkom profilaktyki górniczej i budowlanej. 

Przedstawiono plan eksploatacji górniczej na IV kwartał 2026 roku i I kwartał 2027 roku oraz prognozowany wpływ wydobycia na powierzchnię. Omówiono też przewidziane działania profilaktyczne w budownictwie i mające ograniczyć negatywny wpływ eksploatacji na środowisko.

Obrady prowadził zastępca dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach. Uczestniczyli w nich również przedstawiciele Okręgowego Urzędu Górniczego, Urzędu Miasta Bieruń, Polskiej Grupy Górniczej S.A. oraz KWK „Piast-Ziemowit”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.