W rybnickiej kopalni główne fronty robót wydobywczych nadal będą zlokalizowane w polach metanowych

fot: Jarosław Galusek/ARC

Statystyki są jednoznaczne. Najwyższy wskaźnik wypadkowości odnotowano w województwach: opolskim (2,61 na 1000 pracujących), śląskim (2,56), warmińsko-mazurskim (2,54)

fot: Jarosław Galusek/ARC

Ruch Jankowice kopalni ROW inwestuje w zagospodarowanie metanu. Gaz ten ujmuje się w podziemnych wyrobiskach oraz zrobach ścian dzięki sieci podziemnych rurociągów. Stacja odmetanowania ujmuje go także z sąsiedniego ruchu Chwałowice.

Przy ruchu Jankowice znajduje się infrastruktura oddziału Zakładu Elektrociepłownie Polskiej Grupy Górniczej. Działają tam m.in. dwa silniki gazowe o mocy 2 MW każdy oraz trzy kotły gazowe. Możliwość odmetanowania wyrobisk ruchu Chwałowice przynosi konkretne efekty.

– Przede wszystkim pozwala na optymalizację ujęcia metanu. Nigdy nie jest tak, że strumień metanu płynie jednakowo z każdego ruchu. Metanowość zakładu górniczego kształtuje się bowiem na różnym poziomie, w zależności od rejonów, z których prowadzona jest eksploatacja. Możemy więc śmiało mówić o optymalizacji ujęcia i wykorzystania metanu. Jest stały dopływ ze ścian, pozwalający również na wykorzystywanie silnika gazowego – mówi Andrzej Słowik, kierownik Działu Wentylacji w ruchu Jankowice.

W strategii kopalni ROW ujęto zabudowanie dwóch kolejnych tego typu silników o mocy 2 MW każdy. To pozwoli na wykorzystanie łącznie 32 m sześc. metanu na minutę na produkcję energii w kogeneracji. W 2023 r. do zagospodarowania przekazano w Jankowicach 13,4 mln m sześc. metanu, a w ciągu pięciu miesięcy br. już 4,9 mln m sześc. Obecnie gospodarcze wykorzystanie ujętego gazu kształtuje się na poziomie 85 proc.

– Zabudowa dwóch dodatkowych silników gazowych pozwoli na zbliżenie się do stuprocentowego zagospodarowania ujętego metanu. Mają one konkretną zaletę – mogą pracować przy koncentracji metanu powyżej 35 proc. Dlatego tak istotna jest regulacja ujęcia metanu w sieci kopalnianej, aby tę koncentrację utrzymać na właściwym poziomie. To się nam udaje i w tej sytuacji możemy mówić o trzech korzyściach – zwiększeniu bezpieczeństwa pracy, poprawie ekonomii eksploatacji i działaniu na rzecz ochrony środowiska – zwraca uwagę Dariusz Krok, nadsztygar energetyczny w ruchu Jankowice.

Zarówno w ruchu Jankowice, jak i Chwałowice główne fronty robót wydobywczych nadal będą zlokalizowane w polach metanowych. W ub.r. z obydwu ruchów ujmowano ok. 40 m sześc. metanu na minutę.

Oprócz silników gazowych ze stacji odmetanowania ruchu Jankowice doskonale zasilane są również kotły.

– Obecny układ energetyczny pozwala na spalanie 55 m sześc. metanu na minutę w sezonie grzewczym. Zabudowa dwóch silników gazowych pozwoli na całkowite spalanie ujętego metanu, co w aspekcie unijnego rozporządzenia metanowego stanowić będzie dla całej kopalni spory krok naprzód w stronę spełnienia jego wymogów – zauważa dalej Dariusz Krok.

Warto dodać, że w 2023 r. ruch Jankowice wyprodukował 29,2 GWh energii elektrycznej, co przełożyło się na oszczędności rzędu ok. 26 mln zł. O tyle mniej zapłacono za faktury od dostawcy zewnętrznego energii elektrycznej do kopalni.

W sumie w zakładach górniczych kopalni ROW pracują obecnie 4 silniki gazowe: w ruchu Jankowice dwa o mocy 2 MW, w ruchu Rydułtowy jeden o mocy 2 MW, podobnie jak w ruchu Marcel, gdzie również pracuje jeden silnik o mocy 2 MW. Wszystkie te urządzenia generują energię elektryczną oraz energię cieplną. Produkcja jest bezpośrednio zużywana na bieżące potrzeby zakładów. Zastosowanie silników gazowych przynosi skumulowany efekt, ponieważ powstałe ciepło zostaje zagospodarowane nawet w okresie letnim na cele podgrzania wody kąpielowej w łaźniach pracowniczych.

Dane z kopalni ROW napawają optymizmem. Przypomnijmy bowiem, że wspomniane rozporządzenie metanowe wprowadza nowe wymogi dla sektorów: naftowego, gazowego i węglowego w zakresie redukcji emisji metanu. Zakłada wprowadzenie środków zapobiegających tym emisjom, m.in. wprowadzenie od 2027 r. limitu dotyczącego emisji metanu w kopalniach na poziomie 5 t na każde 1000 t wydobytego węgla. Opłaty za emisję będą wracać do spółek węglowych jako środki na inwestycje w obniżenie emisyjności. Emisja będzie rozliczana na operatora, czyli na spółkę węglową, a nie na poszczególne kopalnie. To ważne dla polskich spółek, które dysponują kopalniami o różnym poziomie metanowości.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.