Jak Ślązacy poradzą sobie w Vancouver?

Zloty medal assets usoc org

fot: assets-usoc.org

- Każdy z 1014 medali olimpijskich będzie inny, na żadnym nie powtórzy się motyw wzoru na rewersie – zapewnia ich projektantka Corrine Hunt <i>(Stylizacja złotego medalu olimpijskiego z Vancouver 2010)</i>

fot: assets-usoc.org

XXI Zimowe Igrzyska w Vancouver mają być najlepsze pod każdym względem. Zarówno sportowym, organizacyjnym, jak i estetycznym. Polska wysłała do Kanady 47-osobową ekipę, w której znalazło się aż 17 reprezentantów śląskich klubów. Na poprzednich igrzyskach zimowych sportowcy z regionu śląskiego zdobyli 4 medale, teraz ten dorobek ma być poprawiony.

 

W kraju niemal wszyscy liczą na Adama Małysza. „Orzeł z Wisły” ma już na koncie dwa krążki, srebrny i brązowy. Brakuje mu więc medalu z najszlachetniejszego kruszcu, czyli złota. - Czuję się znakomicie, po ostatnim starcie w Pucharze Świata w Kliengenthal, gdzie byłem drugi, upewniłem się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Ale do występu w igrzyskach wszyscy sportowcy szykują się starannie i wszyscy liczą na sukces. Ja też i byłbym bardzo szczęśliwy, gdyby pod koniec kariery udało mi się stanąć na najwyższym stopniu podium – mówił Adam jeszcze przed wylotem do Kanady.

 

W Vancouver Małysz nie weźmie udziału w uroczystości otwarcia igrzysk. Chciałby bowiem w ciszy i spokoju przygotowywać się do startu na skoczni. A przypomnijmy, że w dniu otwarcia igrzysk wystartuje w kwalifikacjach do pierwszego konkursu skoków, więc nie chciałby się zbytnio dekoncentrować. Podobnie było zresztą w Salt Lake City i w Turynie. Do tej pory najlepsze wrażenia ma z Nagano, ze swojego pierwszego olimpijskiego startu, choć to cztery lata później dwukrotnie stanął na olimpijskim podium. Jak będzie w Vancouver? – Kibice w Polsce niech trzymają za mnie kciuki, a na pewno będzie dobrze. Postaram się ich nie zawieść – obiecuje Małysz, za którego szczególnie mocno kciuki ściskać będą w rodzinnej Wiśle.

 

Obok Małysza murowanym kandydatem do medalu jest Justyna Kowalczyk. Biegaczka AZS AWF Katowice zdobyła w Turynie brązowy medal, ale po czterech latach sukcesów w Pucharze Świata, podkreślonych dwoma złotymi medalami w mistrzostwach świata w Libercu, będzie walczyć o najwyższe laury. – Szkoda tylko, że trasy olimpijskie są płaskie jak stół. Mnie to za bardzo nie odpowiada, gdyż najlepiej mi się biega na górkach. Na nich potrafię zamęczyć i zgubić największe rywalki.

 

Organizatorzy mieli podsypać trochę śniegu na trasie, by była ona trudniejsza, ale nic takiego nie zrobili. Ale nie ma co narzekać, na każdej trasie powinnam sobie dawać radę – przyznaje wiecznie uśmiechnięta Kowalczyk, która w ostatnim czasie nazywana jest polską „Królową Śniegu”…

 

Z kolei mistrz biathlonu, Tomasz Sikora narzekał trochę na zdrowie, już po przyjeździe do Kanady dopadło go przeziębienie. - Mam do dyspozycji 22 pary nart oraz - wspólnie z kolegami z drużyny - dwoje trenerów, masażystę, lekarza i czterech serwismenów – wylicza członków swojego sztabu Sikora. - Tak więc niczego mi nie brakuje, jeśli chodzi o sprzęt, warunki treningowe czy też odnowę biologiczną. Od dłuższego czasu jestem w Vancouver i tylko różnica czasu bardzo mi doskwierała. Ale z dnia na dzień ze snem było coraz lepiej, więc aklimatyzację mam już z głowy. No i przeziębienie okazało się krótkotrwałe. Tak więc w jak najlepszym zdrowiu przystępuję do walki o medale.
 

Uczestnicy igrzysk w Vancouvet i Whistler rywalizować będą o 1014 medali, które ważą od 500 do 576 gram. Tym razem organizatorzy przygotowali naprawdę efektowne krążki, które będą przedmiotem pożądania nie tylko ze strony zawodników i zawodniczek, ale także kolekcjonerów. - Każdy z 1014 medali olimpijskich będzie inny, na żadnym nie powtórzy się motyw wzoru na rewersie – zapewnia ich projektantka Corrine Hunt. Dodała, że na każdym krążku, niezależnie od jego barwy, będzie natomiast ten sam główny motyw: orka i kruk - zwierzęta charakterystyczne dla kanadyjskiej fauny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powstaje unikalne laboratorium. Będzie też pracować nad rozwiązaniami dla górnictwa

Na Politechnice Wrocławskiej powstaje Laboratorium Bezpieczeństwa i Inżynierii Materiałów Energetycznych. W badania zaangażowani będą także pracownicy badający wybuchy w środowisku górniczym.

Tragedia w kopalni „Reden”. 38 górników zginęło w pożarze

Nocą z 20 na 21 września 1923 roku doszło tam do jednej z największych katastrof w historii Zagłębia. Kopalnia "Reden" ogłosiła żałobę. Łącznie zginęło 38 górników. Ostatnie ciała wydobyto po kilku miesiącach.

Górnik z Marcela znowu najlepszy

Mateusz Mrówka znów na najwyższym stopniu podium! Pracownik kopalni Marcel wygrał 17. PKO Półmaraton Bytomski - informuje Polska Grupa Górnicza.

Gagarin na Śląsku. Odwiedzał kopalnie i górników

Chcesz zobaczyć jak Jurij Gagarin odwiedzał Śląsk i górników? Polska Grupa Górnicza w mediach społecznościowych udostępniła archiwalne zdjęcia z tej wizyty. PGG Szuka autora tych fotografii.