Jak pobudzić gospodarkę po pandemii koronawirusa?
fot: Energa
Tak elektrownia Ostrołęka C prezentuje się na wizualizacji. Przewiduje się, że pierwsza synchronizacja nowego bloku nastąpi w 2023 r.
fot: Energa
Głównie Chiny, ale też inne kraje mogą planować budowę większej liczby elektrowni węglowych w celu pobudzenia gospodarki po pandemii koronawirusa - zwracają uwagę analitycy Carbon Tracker i jednocześnie podkreślają, że już w tym roku prawie połowa elektrowni węglowych może być nierentowna - czytamy na portalu cire.pl.
Carbon Tracker przeanalizował opłacalność funkcjonowania 95 proc. elektrowni węglowych działających lub planowanych na całym świecie.
Analizie poddano prawie 6,7 tys. funkcjonujących jednostek oraz około tysiąca inwestycji w węglowe moce, które są w przygotowaniu. Analitycy Carbon Traceker twierdzą, że w tym roku 46 proc. elektrowni węglowych będzie nierentownych, a w 2030 - 52 proc., w porównaniu z 41 proc. w 2019 r.
Jednocześnie analitycy wskazują, że choć Covid19 nie zmieni zasadniczo sytuacji finansowej energetyki węglowej w dłuższej perspektywie, to pogorszenie koniunktury gospodarczej grozi rozluźnieniem regulacji środowiskowych dla tego typu inwestycji w Chinach. W efekcie Chiny, a także kilka innych krajów, może rozważać nowe inwestycje w energetykę węglową w ramach stymulowania swoich gospodarek w następstwie pandemii Covid19.