Jak miłośnicy strojów regionalnych szli na rekord

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W Bytomiu 7 września w strojach regionalnych zaprezentowało się 413 osób

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

+28 Zobacz galerię

Galeria
(31 zdjęć)

Podczas Święta Rozbarku w Bytomiu próbowano pobić rekord Polski w największym zgromadzeniu osób w strojach regionalnych. Okazało się, że do rekordu, który w Polsce wynosi 467 osób, zabrakło ciut-ciut. W Bytomiu w sobotę, 7 września, w strojach regionalnych pięknie zaprezentowało się 413 osób - od przedszkolaków po seniorów.

Głównym punktem tegorocznego Święta Rozbarku była próba pobicia rekordu Polski w liczbie osób przebranych w stroje ludowe. Nie da się ukryć, pogoda dopisała, a nawet była za dobra – wszyscy uczestnicy wydarzenia szukali cienia.

Do Rozbarku przyjechali nie tylko mieszkańcy Bytomia, ale i ościennych miast. Wśród nich byli Agnieszka i Marek Pluszczyk, którzy należą do grupy „Ustrojeni po naszymu”. - Ubraliśmy stroje rozbarskie, część z nich jest oryginalna. Ja mam na przykład oryginalny fartuch oraz purpurkę po starszej cioci. Ta purpurka ma chyba ze 150 lat, bardzo o nią dbam - mówi pani Agnieszka.

Stroje śląskie małżeństwo zakłada na specjalne uroczystości, jak Boże Ciało czy odpust w piekarskiej Bazylice. - Warto zauważyć, że dawniej na różne uroczystości zakładano różne stroje. Ten, który mamy wkładano na Zwiastowanie, Boże Ciało albo na kawę do sąsiadki - opowiada Marek Pluszczyk. - Cieszy nas to, że coraz więcej osób wraca do strojów i do tradycji. Dawniej babcie urodzone w latach 20. chodziły do końca w strojach, potem była przerwa, a teraz znów widać zainteresowanie strojami - dodaje.

W biciu rekordu wzięła też udział Zofia Ficek z Piekar Śląskich, a dokładnie z dzielnicy Orzech. Przyjechała z córkami – Patrycją, Moniką i Joanną, które należą do Zespołu Pieśni i Tańca „Mały Śląsk”. - Należę do Stowarzyszenia Miłośników Strojów Śląskich, mamy grupę na Facebooku „Ustrojeni po naszymu”. - Niektóre nasze stroje są szyte współcześnie, ale mamy też takie po mamach, ciociach i babciach. Zwykle zakładamy je na uroczystości parafialne, jak Boże Ciało, obchody kalwaryjskie, odpusty – wylicza Zofia Ficek.

Do Stowarzyszenia Przyjaciół Kultury i Tradycji Śląskiej należy z kolei Anna Rabsztyn, która do Bytomia przyjechała z córką Agnieszką. - Mam strój bytomsko-rozbarski, szyty przez nas, wzorowany na strojach Zespołu „Śląsk” z Koszęcina. W ten sposób uszyto 24 stroje. A w biciu rekordu z naszego stowarzyszenia wybrało się około 15 osób, zaraz jedziemy też na „Gwarki” do Tarnowskich Gór - mówi Anna Rabsztyn.

Bytom miał chęć, by z okazji obchodów 770-lecia nadania praw miejskich Bytomiowi zgromadzić w jednym miejscu 770 osób w strojach śląskich. Miało się to odbyć podczas Święta Rozbarku, 7 września. Uczestnicy imprezy szykowali się do pobicia rekordu - od 2016 r. to Wykrot koło Myszyńca może szczycić się rekordem – zgromadzeniem 467 osób w strojach regionalnych. W Bytomiu strój śląski miało na sobie 413 osób, zabrakło niewiele.

- Sportowa rywalizacja miała drugorzędne znaczenie. Najważniejsze jest to, że wszyscy tutaj pokazali, jak silne jest przywiązanie do Śląska i Rozbarku – skomentował prezydent Bytomia Mariusz Wołosz.

- To była próba generalna, nie poddajemy się - mówiła z kolei senator Halina Bieda. - Osiem razy próbowaliśmy z językiem śląskim w parlamencie, ustawa czeka tylko na podpis prezydenta - zakończyła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Urlop? Dla Polaków luksusem są cisza, spokój i natura, a nie luksusowy hotel

Cisza i święty spokój są dla Polaków największym luksusem podczas wakacji - wynika z najnowszego Barometru Providenta. Taką odpowiedź wskazało 32,8 proc. respondentów.

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Letnie święto na Nikiszu. Odpust u Babci Anny

Tegoroczny Jarmark u Babci Anny odbędzie się w niedzielę, 26 lipca. Jak zwykle będzie towarzyszył odpustowi w parafii św. Anny w katowickim Nikiszowcu.

W głębi ziemi i serc – wspomnienie św. Kingi. Górnicy solni uczcili swoją patronkę

24 lipca, w dniu liturgicznego wspomnienia św. Kingi – patronki górników solnych – w niezwykłej scenerii Kaplicy św. Kingi, położonej 101 metrów pod ziemią, odprawiona została uroczysta Msza Święta. Jak co roku podziemna świątynia zgromadziła tych, którzy od pokoleń powierzają swojej Patronce trud codziennej pracy, bezpieczeństwo kopalni oraz pomyślność całej wielickiej społeczności.