Jak Industriadę spędzimy w obiektach górniczych regionu

fot: Maciej Dorosiński

Sztandarowym przykładem działań rewitalizacyjnych jest teren po kopalni Katowic, na którym powstała tzw. Strefę Kultury

fot: Maciej Dorosiński

Wielkie multimedialne widowisko pt. „Indunauci” zaplanowano na finał jubileuszowej, 10. Industriady, w sobotę, 8 czerwca, o godz. 21.30, w Muzeum Śląskim, pod szybem Warszawa dawnej kopalni Katowice.

Tego wieczoru dawna kopalnia w Katowicach zamieni się w port, miasto, morze, megafabrykę i największą w regionie salę balową. Ale to oczywiście niejedyny górniczy obiekt Szlaku Zabytków Techniki, który odwiedzą tysiące uczestników w ciągu trzydniowej tegorocznej Industriady, która rozpoczyna się już w piątek 7 czerwca.

Mnóstwo atrakcji przygotowano m.in. w Zabytkowej Kopalni Ignacy w Rybniku. Zaplanowano m.in. wystawy, korowód, koncert, pokaz mody. O historii przemysłowego regionu pod wieżą wyciągową w Rybniku będą rozprawiać postaci z epoki węgla i stali: Karl Georg Heinrich von Hoym, Guido Henckel von Donnersmarck, Joanna Schaffgotsch z domu Gryzik – dziedziczka fortuny Karola Goduli. W finale rybnickim odbędzie się widowisko „Symphonica”.

Kopalnia Ćwiczebna Sztygarka w Dąbrowie Górniczej (założona jako obiekt szkoleniowy Państwowej Szkoły Górniczej i Hutniczej im. Stanisława Staszica) będzie otwarta dla zwiedzających. Goście mogą też zabawić się w industrialne gry albo zobaczyć wystawę fotograficzną o akcji ratowniczej z 1969 r. Na finał przygotowano grę fabularyzowaną typu quest.

Już od piątkowego wieczoru atrakcyjnie będzie pod szybem kopalni Michał (dziś Park Tradycji w Siemianowicach Śl.) i szybem Maciej w Zabrzu. Odbędą się tam koncerty oraz bal Indurella Story z pokazami sztukmistrzów. W sobotę na finał w Siemianowicach Śl. zaśpiewa Maryla Rodowicz.

Przy wieżach wyciągowych kopalni Polska w Świętochłowicach odbędzie się m.in. wyścig rowerowy i liczne koncerty, w tym „Bal na geburstagu”.

W Galerii Szyb Wilson tuż obok kopalni Wieczorek w Nikiszowcu odbędzie się m.in. wielki festiwal sztuki naiwnej oraz finałowy koncert „Bal u Prezydenta Wilsona”.

W Chorzowie pod szybem Prezydent, w przyległym kompleksie Sztygarka, czynna będzie podczas Industriady m.in. zabytkowa karuzela z początków XX w. Przygotowano projekcje filmów, popularnonaukowe wykłady historyczne, a nawet warsztaty kulinarne.

Zdecydowana większość imprez w czasie Industriady będzie zupełnie darmowa. Jedna z największych górniczych atrakcji regionu – Zabytkowa Kopalnia Guido w Zabrzu – proponuje zwiedzanie poziomu 320 za cenę 30 zł. Zapłacimy też za zwiedzanie podziemnego parku maszyn i trasę wodną w Sztolni Królowa Luiza. Płatna będzie też m.in. „Ekspedycja ze sztygarem” w Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach i podziemna żegluga w Sztolni Czarnego Pstrąga. Oprócz tego w wymienionych obiektach przygotowano też jednak wiele wystaw, warsztatów i imprez, na które wstęp będzie wolny dla dorosłych i dzieci.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.