Jacek Męcina: Dodatek solidarnościowy powinien być rozwiązaniem tymczasowym. Czas pomyśleć o ubezpieczeniu od bezrobocia

fot: Andrzej Bęben/ARC

W Śląskiem współczynnik bezrobocia wyniósł 11,1 proc.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Świadczenie solidarnościowe po utracie pracy przysługuje pracownikom, którym po 15 marca pracodawca rozwiązał umowę o pracę w następstwie pandemii koronawirusa lub ich umowa wygasła. Przez trzy miesiące – czerwiec, lipiec, sierpień – jest wypłacane świadczenie w wysokości 1400 zł, a przysługujący zasiłek dla bezrobotnych zostanie w tym czasie zawieszony. – W obecnej sytuacji dobrym rozwiązaniem byłaby podwyżka zasiłku, ale należy rozważyć, w jaki sposób go finansować – komentuje Jacek Męcina, ekspert Konfederacji Lewiatan, i sugeruje wprowadzenie ubezpieczenia od bezrobocia.

Warunkiem uzyskania dodatku solidarnościowego jest podleganie ubezpieczeniom społecznym z tytułu umowy o pracę przez co najmniej 60 dni w 2020 r. oraz złożenie wniosku do ZUS do 31 sierpnia. Nowe świadczenie to kolejny element rządowego wsparcia dla osób, które odczuwają gospodarcze skutki pandemii koronawirusa.

– W sytuacji, kiedy na skutek kryzysu gospodarczego ludzie tracą pracę i nie mają prawa do zasiłku dla bezrobotnych lub są zmuszeni zamknąć działalność gospodarczą w przypadku samozatrudnionych, dodatek solidarnościowy może być dobrym rozwiązaniem, ale na krótki okres, najdalej do końca 2020 roku – mówi agencji Newseria Biznes dr hab. Jacek Męcina, profesor UW, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan. – Nie powinien być jednak rozwiązaniem systemowym. Należy podwyższyć zasiłek dla bezrobotnych, ale jednocześnie zastanowić się, jak go finansować.

Jak podkreśla ekspert, jednym z rozwiązań jest wprowadzenie ubezpieczenia od bezrobocia. Mogłoby ono obowiązywać od 2023 lub 2024 r. Wysokość zasiłku dla bezrobotnych od dawna jest przedmiotem dyskusji. W Polsce jest on najniższy w porównaniu z krajami Unii Europejskiej, a prawo do niego ma najmniejszy odsetek bezrobotnych.

– W dodatku jest on bardzo krótki, bo wynosi od 6 do 12 miesięcy w regionach z najwyższym bezrobociem – uściśla doradca zarządu Konfederacji Lewiatan. – W wielu krajach Unii Europejskiej funkcjonuje system ubezpieczenia od bezrobocia, który pozwala w dłuższym czasie skorelować wysokość zasiłku z wysokością wynagrodzenia. Ale to oznacza także koszty związane z ubezpieczeniem na wypadek bezrobocia dla osób zatrudnionych.

W warunkach kryzysu gospodarczego istotnym dla pracodawców czynnikiem modelującym zatrudnienie jest poziom płacy minimalnej. Od kilku tygodni trwają dyskusje o tym, czy i o ile powinna wzrosnąć w przyszłym roku.

– Płaca minimalna nie może rosnąć zbyt szybko w warunkach kryzysu, bo skutkuje to albo wzrostem szarej strefy, albo redukcją zatrudnienia. Przedsiębiorcy, zwłaszcza mikro i mali, zwracają uwagę, że wysokość płacy minimalnej w Polsce w najbliższym czasie powinna pozostać na tym samym poziomie – uściśla Jacek Męcina.

Do 15 czerwca każdego roku rząd przedstawia Radzie Dialogu Społecznego proponowaną wysokość płacy minimalnej oraz wskaźniki makroekonomiczne. Wysokość minimalnego wynagrodzenia jest następnie przedmiotem negocjacji w ramach RDS. W tym roku z uwagi na pandemię koronawirusa zmieniły się ustawowe terminy i propozycje rządu zostaną przedstawione do 31 lipca. Partnerzy będą mieli tylko 10 dni na ustalenie trzech podstawowych wskaźników, czyli płacy minimalnej, wskaźnika wzrostu wynagrodzeń dla sfery budżetowej i wskaźnika waloryzacji.

Mechanizm ustalania płacy minimalnej jest określony ustawowo. Przepisy prawne gwarantują weryfikację wysokości płacy minimalnej o inflację, a jeżeli inflacja w roku poprzednim była wyższa od zakładanej – także o wskaźnik weryfikujący. Poza tym, jeżeli w danym roku wysokość minimalnego wynagrodzenia będzie niższa od połowy wysokości przeciętnego wynagrodzenia, stopień jego wzrostu zwiększa się dodatkowo o 2/3 wskaźnika prognozowanego realnego przyrostu PKB.

Konfederacja Lewiatan prowadzi analizy wysokości płacy minimalnej w gronie eksperckim. Wnioski są jednoznaczne. Z mechanizmów ustawowych wynika, że w tym roku należy zweryfikować płacę minimalną na poziomie 2,6 tys. zł o poziom inflacji prognozowanej na 2021 r. (od 2 do 3 proc.).

– Wskaźnik ustawowy nakazuje weryfikować wysokość najniższej płacy mnożnikiem 2/3 spodziewanego wzrostu PKB, a ten wzrost w perspektywie 2021 r. na pewno nie będzie wielki. Być może ten zalecany wskaźnik weryfikacji będzie właśnie odnoszony głównie do planów inflacyjnych. Zwracam też uwagę, że wysokość płacy minimalnej od dawna jest zakotwiczona w wysokości 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia – kontynuuje ekspert.

Jak podkreśla Jacek Męcina, to uczciwe założenie, także w kontekście dyskusji o europejskiej płacy minimalnej, aby punktem wyjścia do rozmów było 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia oraz inflacja, natomiast inne parametry powinny być już elementem negocjacji partnerów społecznych, a więc związków zawodowych i pracodawców.

Konfederacja Lewiatan postuluje, aby płaca minimalna w 2021 r. pozostała na poziomie z 2020 r., czyli 2,6 tys. zł. Aby zrealizować ten cel, zdaniem Jacka Męciny konieczna będzie ustawowa interwencja. Zgodnie z art. 5 ust. 1 i 2 ustawy z 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę prawo gwarantuje wzrost płacy minimalnej na kolejny rok w stopniu nie niższym niż prognozowany na dany rok wskaźnik cen.

– Jako Konfederacja Lewiatan odbyliśmy już wstępne rozmowy ze związkami zawodowymi na temat płacy minimalnej i wydaje mi się, że jest zrozumienie co do tego, że nie może ona rosnąć zbyt szybko w warunkach kryzysu. Jest także konsensus dotyczący odnoszenia płacy minimalnej do 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia i weryfikacji o inflację. Jak zawsze w negocjacjach związki zawodowe mają zapewne nieco większe apetyty, czyli chciałyby trochę wyższej płacy minimalnej, ale argumenty przedsiębiorców są dość istotne i można się spodziewać porozumienia w tej sprawie – zaznacza.

Apetyty związków są o tyle uzasadnione, że rząd w ubiegłym roku zapowiadał wzrost płacy minimalnej do 3 tys. zł brutto w 2021 r., a w perspektywie kolejnych dwóch lat – do 4 tys. zł brutto.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Milion samochodów rocznie. Jest plan, jak pomóc polskiej motoryzacji

Powstała Strategia Transformacji Przemysłu Motoryzacyjnego w Polsce do 2035 roku.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.

Układ z wierzycielami pracującej dla kopalń spółki zatwierdzony przez sąd

Sąd rejonowy w Warszawie zatwierdził w piątek układ zawarty przez PKP Cargotabor z wierzycielami. Według informacji przekazanych przez spółkę to istotny krok przybliżający firmę do zakończenia postępowania sanacyjnego.

A4 Katowice–Kraków czeka wielka zmiana. Jest projektant rozbudowy do trzech pasów

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała najkorzystniejszą ofertę na zaprojektowanie rozbudowy niemal 16-kilometrowego odcinka autostrady A4 między Brzęczkowicami a Byczyną. Kontrakt, wart ponad 13,2 mln zł, trafi do warszawskiej firmy Databout - informują w GDDKiA.