Jacek Korski: Opóźnienie dokapitalizowania generuje dla Kompanii Węglowej koszty
fot: Jarosław Galusek
Wybraliśmy najlepszą ofertę i najlepszy produkt - powiedział wiceprezes KW SA Jacek Korski, podsumowując umowę z Fabryką Taśm Transporterowych „Wolbrom” SA
fot: Jarosław Galusek
O przyczynach, dla których prywatyzacja Kompanii Węglowej będzie możliwa prawdopodobnie dopiero po 2015 roku mówił w poniedziałek w Katowicach Jacek Korski, p.o. prezesa spółki.
- Dokapitalizowanie Kompanii Węglowej wynoszące 400 mln zł nie zostało skonsumowane. Dodatkowo mamy do spłacenia ponad 1 mln zł zrestrukturyzowanych zobowiązań, głównie wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Obecnie jesteśmy przy finale dokapitalizowania na kwotę blisko 300 mln zł walorami Huty Łabędy i Nadwiślańskiej Spółki Energetycznej, ale brak tego dokapitalizowania w przeszłości zaskutkował w ostatnich pięciu latach kwotą kosztów finansowych na poziomie 500 mln zł. Tyle mniej więcej wynosi luka finansowa Kompanii Węglowej. Tylko w 2010 roku koszty finansowe z tego tytułu wyniosą 120 mln zł. Te obciążenia musimy finansować z działalności operacyjnej.
Korski odniósł się tajże do standardów, jakie muszą być wypracowywane w spółkach aspirujących do giełdy.
- Proces IPO to przygotowanie firmy na lepsze standardy i procesy zarządzania. Przejrzystość procesów biznesowych uwiarygodnia proces zarządzania. Niezależnie od tego, czy Kompania będzie firmą sprywatyzowaną częściowo czy całkowicie, czy pozostanie jednoosobową spółką Skarbu Państwa doskonalenie transparentności będzie nam tylko pomagać. To są cele, które można realizować niezależnie.
Jacek Korski zwrócił także uwagę na fakt, że Kompania Węglowa, ze względu na skalę działania firmy i jej rozmiary będzie podmiotem trudnym do sprywatyzowania.