Jacek Korski: Nic się nie zmieniło

Korski2 GAL

fot: Jarosław Galusek

Wybraliśmy najlepszą ofertę i najlepszy produkt - powiedział wiceprezes KW SA Jacek Korski, podsumowując umowę z Fabryką Taśm Transporterowych „Wolbrom” SA

fot: Jarosław Galusek

Rozmowa w Jackiem Korskim pełniącym obowiązki prezesa Kompanii Węglowej

Przeglądając artykuły prasowe z ostatnich dni, można odnieść wrażenie, że w górnictwie, w tym w Kompanii Węglowej, panuje chaos, a wszyscy zastanawiają się tylko i wyłącznie nad tym, kto wystartuje w konkursach na stanowiska prezesów. Czy Kompania pracuje normalnie?

Tak, Kompania pracuje normalnie. Chcę zwrócić uwagę na fakt, że zarząd do niedawna działał w siedmioosobowym składzie, ale także przez ostatnich kilka miesięcy z powodu poważnej choroby pana prezesa Kugiela ja kierowałem pracami zarządu. Kompetencje ludzi pracujących w zarządzie pozwalały i pozwalają normalnie funkcjonować firmie. Nic się nie zmieniło, oprócz tego, że odszedł nasz szef.

Ale nie zaprzeczy Pan, że spółka musi się zmierzyć z poważnym kryzysem?

Uczę studentów zarządzania kryzysowego i nazwałbym tę sytuację wyłącznie kryzysem wizerunkowym. Nic nie zmieniło się w funkcjonowaniu firmy.

W prasie pojawił się zarzut, że Kompania ze sporu ze związkami zawodowymi wyszła jako strona przegrana. Czy podpisanie porozumienia ze stroną społeczną nazwałby Pan kapitulacją?

Myślę, że nie jest to kapitulacja. W toku ostatniej rundy negocjacji doszło do istotnego zbliżenia stanowisk. To porozumienie, które zostało zawarte, a którego nie byłem sygnatariuszem, bowiem przebywałem za granicą, jest głosem rozsądku z obu stron.

Zarząd musiał się jednak wycofać z realizacji nowej strategii firmy…

Zwracam uwagę na jedną rzecz: dotychczasowa strategia z 2007 roku w wielu zapisach jest znacznie bardziej restrykcyjna niż nowa strategia, którą opracowywaliśmy. To dotyczy między innymi poziomu zatrudnienia. Ta świadomość dotarła też do strony społecznej, której zaproponowaliśmy rozwiązania łagodniejsze.

Jak w tym kontekście będzie wyglądało dalsze funkcjonowanie Kompanii? Dojdzie do uśpienia nierentownych zakładów?

Nie mówimy o uśpieniu. W tym tygodniu powinien zakończyć pracę mieszany zespół ds. funkcjonowania kopalni „Halemba-Wirek”. Wydaje mi się, że zespół wypracuje propozycję, która zostanie wdrożona w życie. Oczywiście zarząd będzie ją bardzo skrupulatnie analizował. Trudno oceniać efekt pracy zespołu przed jej zakończeniem, ale wierzę w to, że ludzie, którzy w tym zespole pracują, znajdą merytorycznie uzasadnione propozycje dalszego postępowania z „Halembą”.

Na dokończenie czeka szereg strategicznych projektów, w tym zbycie kopalni „Silesia”.

Myślę, że w październiku ten temat zostanie sfinalizowany. Przypomnę, że pod koniec czerwca podpisana została warunkowa umowa sprzedaży, a dzisiaj usuwamy ostatnie przeszkody, czyli spełniamy warunki, które są niezbędne do tego, żeby podpisać tak zwaną umowę rozporządzającą i przekazać inwestorowi kopalnię. Jest to pierwszy taki proces w polskim górnictwie i obie strony jeszcze ciągle się uczą. Następna sprzedaż będzie łatwiejsza.

Kolejny z projektów to przekazanie „Bolesława Śmiałego” Tauronowi.

W ubiegłym tygodniu, wraz z prezesem Mikodą spotkaliśmy się z zarządem Tauronu i podtrzymaliśmy wolę realizacji tego projektu, w trochę zmienionych uwarunkowaniach. Przypomnę, że debiut giełdowy Tauronu ujawnił rynkową wartość akcji na poziomie nieco ponad 5 zł, a nominalna wartość akcji to 9 zł. To spowodowało, że projekt wymagał przewietrzenia. Ustaliliśmy, co należy robić i teraz przystępujemy do jego realizacji. „Bolesław Śmiały” powinien zostać przekazany Tauronowi do końca przyszłego roku.

Czy dokapitalizowanie Kompanii Węglowej akcjami Huty „Łabędy” może nie dojść do skutku?

Myślę, że to jest przedwczesna obawa. Prowadząc także ten temat, mogę ocenić, że około 93 proc. akcji Huty „Łabędy” stanie się własnością Kompanii Węglowej na pewno do końca tego roku.

Czego można życzyć Jackowi Korskiemu, pełniącemu obowiązki prezesa największej firmy wydobywczej w Europie?

Żeby można było pracować spokojnie, bez żadnych niespodzianek.

Wystartuje Pan w konkursie, gdy już zostanie ogłoszony?

Nie wiem, konkursu na razie jeszcze nie ma.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.