Jacek Korski: Bylejakość, czyli nie hejtuj górników

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jacek Korski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Pisałem już kiedyś o hejcie, którego dziś nie brakuje w tak zwanej sieci. Prawo trochę chroni przed nienawistnymi wpisami, ale to, co się dzieje w komentarzach, to często kompletne szambo. Często te komentarze nie mają związku z tekstem, do którego są dodawane, ale za to wyrażają frustrację i bezinteresowną nienawiść ich autorów. Dlatego staram się unikać czytania tych komentarzy, bo nie chcę się denerwować. Niestety nie zawsze się to udaje. A czy można inaczej? Jestem członkiem forum poświęconego sprawom i historii mojego miasta – Zabrza. Wielu uczestników nie znam osobiście, ale mam wrażenie, że znam ich od zawsze. Są też tacy, z którymi rośliśmy na tym samym podwórku czy w szkole. Jest za to życzliwość i chęć poznawania historii naszego miasta. Są czasem drobne uszczypliwości i troska o naszą małą ojczyznę. Lubię tam zaglądać.

Na Facebooku pojawiają się czasem apele o to, aby nie hejtować generalnie lub jakiejś szczególnej osoby czy grupy. Ostatnio zauważyłem wpis czy rolkę jednego z górniczych związków zawodowych zatytułowany „Nie hejtuj górników”. Zgadzam się z tym hasłem, bo nikogo hejtować nie wolno, ale tu nawiążę do tytułowego słowa. W rolce pobrzmiewa w tle muzyka. Wydała mi się znajoma. I jeżeli się nie mylę, jest to melodia górnicza! Kiedy zakończyło się wydobycie węgla kamiennego w Niemczech, to na pożegnalnej uroczystości obecni odśpiewali piękną pieśń „Gluck auf, Gluck auf. Der Steiger kommt’’, czyli „Szczęść Boże, Szczęść Boże, nadchodzi sztygar”. Pieśń piękna, ale w Polsce znana niewielu. Pięknych polskich pieśni górniczych nie brakuje. No cóż, diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach. Ale hejtowanie nie jest fajne.

Za nami kolejna rocznica katastrofy w kopalni Makoszowy

28 sierpnia 1958 roku w tragicznym pożarze pod ziemią zginęło 72 górników. Pracując w tej kopalni wiele lat, spotykałem ludzi, którzy ocaleli. Pracowałem z bliskimi ofiar. Spotykałem czasem człowieka, który uznany za winnego spędził kilka lat za kratami. Byłem kiedyś ciekaw, jak ta kopalnia wyglądała w czasie katastrofy i nie chodzi mi o to, co się wtedy działo, bo to akurat znałem z opowiadań mojego teścia i starszych górników. Interesowało mnie, co zmieniło się po pożarze. Dziś przyzwyczajeni do noszenia w kopalni aparatów ucieczkowych, nie zdajemy sobie sprawy, że wtedy stosowanie pochłaniaczy nie było obowiązkowe. We współczesnych kopalniach są rozbudowane środki łączności, a jak opowiadał mi jeden ze starszych kolegów, część telefonów w kopalni obsługiwała miejska centrala telefoniczna. Po katastrofie wymieniono wentylatory na szybie wentylacyjnym na szybie Dorotka.

Zmian było zresztą znacznie więcej. Wprowadzono je po serii tragicznych pożarów w kopalniach, które łącznie pochłonęły kilkaset ofiar. Górnictwo polskie wyciągnęło z tych tragedii wiele wniosków, które poprawiły bezpieczeństwo pracy. Z pomocą nauki górniczej opracowano zasady taktyki pożarowej, które stały się wzorem dla górnictwa w innych krajach. Wykonano wielką pracę w zakresie organizacji i szkolenia służb wentylacyjnych w kopalniach. A był to czas, kiedy dopiero zaczynaliśmy kształcić szerokie kadry dla górnictwa.

Winniśmy wielki szacunek naszym poprzednikom!

Tych, którzy mówią o świetlanej przyszłości dla polskiego górnictwa węglowego, zapytam: ilu górników kształcimy dziś w Polsce? Obawiam się, że w nieodległej przyszłości górnictwo węglowe skończy się… bo zabraknie górników. Kulturę techniczną polskiego górnictwa budowaliśmy przez dekady i w pewnym momencie doszliśmy do bardzo wysokiego poziomu. Dziś już tak dobrze nie jest i nie łudźmy się – nawet przy najlepszej koniunkturze dla górnictwa i węgla, nie da się tego odtworzyć. Ci, którzy dziś pracują w kopalniach, też w dającej się przewidzieć przyszłości osiągną wiek emerytalny. I w tym kontekście warto rozważyć pomysły na kopalń życie po życiu. Kto będzie obsługiwał profesjonalnie te kopalnie przekształcone na inne potrzeby? A jakby co, to kto wyszkoli nowe kadry? Chciałbym znać odpowiedzi na te i wiele innych pytań.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.