Izrael: różaniec z Chin kupiony w Betlejem

fot: Krystian Krawczyk

Dużą część dewocjonaliów sprzedawanych w sklepach w pobliżu Bazyliki Narodzenia Pańskiego stanowią plastikowe różańce figurki Jezusa "made in China"

fot: Krystian Krawczyk

Pielgrzymi i turyści przybywający licznie przed świętami Bożego Narodzenia do Betlejem mogą mieć w tym roku problem z kupieniem oryginalnych pamiątek z miasta, gdzie narodził się Jezus. Według Izraelskiego Ministerstwa Turystyki, na które powołuje się AP, Ziemię Świętą odwiedzi podczas tegorocznego sezonu świątecznego 120 tysięcy osób, z czego połowę będą stanowić chrześcijanie.

Zanim zdecydują się na zakup figurki Jezusa, czy różańca powinni dobrze przyjrzeć się metce, ostrzega agencja AP. Wiele tradycyjnych dewocjonaliów, z których słynie położone na Zachodnim Brzegu Jordanu Betlejem - takich jak tradycyjne różańce z drzewa oliwnego - zastępują bowiem chińskie podróbki.

Jak podaje AP, dużą część dewocjonaliów sprzedawanych w sklepach w pobliżu Bazyliki Narodzenia Pańskiego stanowią plastikowe różańce figurki Jezusa "made in China". Nie ma wprawdzie oficjalnych statystyk dotyczących udziału zagranicznych wyrobów w rynku pamiątek w Betlejem, ale jak podaje AP, lokalne władze i przedsiębiorcy szacują, że niemal połowa tego typu produktów pochodzi z zagranicy, głównie z Chin.

"Napływ importowanych towarów jest ogromny, tradycyjne rzemiosło stopniowo zamiera" - ocenił cytowany przez AP Samy Khoury, szef położonego kilkaset metrów od Bazyliki Narodzenia Pańskiego centrum promującego pamiątki z warsztatów lokalnych rzemieślników. Jego centrum o nazwie "Visit Palestine Centre", które istnieje na rynku od pięciu lat, współpracuje z blisko 100 warsztatami rzemieślniczymi i twórcami rękodzieła z terytorium palestyńskiego.

Chińskie podróbki wygrywają z lokalnymi wyrobami ceną. "Tuzin różańców made in China można kupić za 4 dolary, a za 12 sztuk wyprodukowanych lokalnie trzeba zapłacić 25 dolarów. Plastikowa figurka dzieciątka Jezus to koszt 20 dolarów, a oryginalna wykonana w Betlejem sprzedawana jest za 64 dolary", wyjaśnił cytowany przez AP Maher Canawati, właściel niewielkiego warsztatu rzemieślniczego i sklepu z pamiątkami "Three Arches", w którym przeważającą część towarów stanowią pamiątki lokalnych wytwórców.

Jak podkreśla AP, nie wszyscy - tak jak lokalni rzemieślnicy i sprzedawcy - uważają, że importowane towary stanowią zagrożenie dla miejscowego handlu. "To czysty biznes. Nie ma obawy, że ktoś zbankrutuje tylko z powodu tego, że na rynek trafiają (dewocjonalia) z zagranicy" - ocenił Samir Hazboun, prezes Izby Handlowej w Betlejem.

Jak powiedział AP Ali Abu Srour, dyrektor Palestyńskiego Ministerstwa Turystyki, rząd podejmuje już działania w celu ochrony lokalnych producentów i sprzedawców. Projekt nowych przepisów zakłada, że właściciele lokalnych sklepów będą musieli mieć w ofercie 70 proc. miejscowych towarów, a sprzedawane produkty będą musiały być wyraźne oznakowane, by nie było wątpliwości, gdzie zostały wyprodukowane.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.  

Do połowy września zarejestrowano ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa

Zespoły CSIRT NASK, CSIRT GOV oraz CSIRT MON do połowy września zarejestrowały ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa - poinformował w czwartek Michał Strzelczyk z Ministerstwa Cyfryzacji (MC). Liczba ta wzrośnie w związku ze zwiększoną aktywnością oszustów w okresie wyprzedaży - dodał.

Kraków w jeden dzień bez bagażu: jak zaplanować zwiedzanie między pociągiem a samolotem

Jeśli masz w Krakowie tylko kilka godzin, na przykład między przyjazdem pociągu a wieczornym lotem, najwięcej czasu odzyskasz, pozbywając się bagażu na samym początku. Centrum Krakowa jest zwarte: z dworca Kraków Główny na Rynek Główny idzie się około 15 minut, a stamtąd na Wawel kolejne 10–15. To trasa, którą da się przejść pieszo, ale nie z walizką na kocich łbach i po schodach wzgórza wawelskiego.