Izera ze wsparciem finansowym państwa

fot: ElectroMobility Poland

Prototyp samochodu elektrycznego Izera

fot: ElectroMobility Poland

- Bardzo dobrze, że projekt budowy pierwszego polskiego samochodu elektrycznego został dofinansowany środkami publicznymi, wszystkie wielkie koncerny motoryzacyjne na świecie zaczynały od państwowego wsparcia - powiedział minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka, oceniając dokapitalizowanie kwotą 250 mln zł spółki ElectroMobility Poland - producenta Izery.

- Wystarczy spojrzeć na czempionów azjatyckich jak Południowa Korea czy Japonia, na których się często wzorujemy - dodał.

Jak zaznaczył Kurtyka, te kraje były w stanie wylansować własny przemysł motoryzacyjny, który stał się dźwignią wzrostu dla całego państwa, ale zanim do tego doszło, rola państwa, jako kapitału początkowego była nie do przecenienia.

Wskazał, że spółka EMP musi funkcjonować w warunkach rynkowych. - Ma już zespół złożony z bardzo wysokiej klasy polskich specjalistów, również przyciąga Polaków z wielkich światowych koncernów zajmujących się elektromobilnością, którzy widzą szanse na realizacje aspiracji o polskiej marce motoryzacyjnej - dodał.

Przypomniał, że spółka jest w trakcie wyboru platformy. To jest fundamentalna decyzja, bo to jest kluczowy parametr architektury technicznej pojazdu, który wiąże się z określonym rozwojem technologii i z określonym rynkiem - wyjaśnił. Jak podkreślił to jest decyzja spółki.

29 lipca br. spółka ElectroMobility Poland poinformowała, że podpisała ze Skarbem Państwa umowę inwestycyjną, na mocy której państwo obejmie nowe akcje EMP o wartości 250 mln zł.

Prezes EMP Piotr Zaremba na początku sierpnia tłumaczył, że pozyskanie dodatkowych środków (250 mln zł) ma pozwolić na finalizację rozmów biznesowych z kluczowymi partnerami, rozpoczęcie współpracy z dostawcą platformy dla Izery, czy działania przygotowawcze związane z budową fabryki w Jaworznie - gdzie mają być produkowane polskie elektryki.

Rozmowę z Piotrem Zarembą czytaj na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie.

Na koniec lipca 2020 roku odbyła się premiera polskiej marki samochodów elektrycznych Izera. Firma ElectroMobility Poland przedstawiła wtedy dwa prototypy samochodów elektrycznych (w wersji SUV i hatchback).

Spółka ElectroMobility Poland (EMP) powstała w październiku 2016 r. i była inicjatywą czterech polskich koncernów energetycznych - PGE, Energi, Enei oraz Tauronu, które objęły po 25 proc. kapitału akcyjnego. Wartość kapitału zakładowego wynosiła 70 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Jerzy Buzek: Z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić

- Nie trzeba bać się stwierdzenia, że węgiel kamienny się kończy - mówi prof. Jerzy Buzek, b. premier i szef Parlamentu Europejskiego. Podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach podkreślił, że z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić.