Izabela Kloc, poseł Parlamentu Europejskiego, o „skromnym” Fundusz Sprawiedliwej Transformacji

1510596461 izabela kloc arc

fot: ARC

- PGE jest gwarantem ciągłości pracy zakładów i ich dalszego rozwoju - ocenia posłanka Izabela Kloc

fot: ARC

Miał być finansowym kołem zamachowym „Zielonego ładu”, a stał się wydatkiem krytykowanym zarówno przez zwolenników, jak i krytyków radykalnej polityki klimatycznej. W obecnej formie Fundusz Sprawiedliwej Transformacji na pewno nie spełnia niczyich oczekiwań, a jego wady dostrzegają, m.in. europosłowie z Komisji Rozwoju Regionalnego (REGI) - pisze w komentarzu nadesłanym do portalu netTG.pl Izabela Kloc, poseł Parlamentu Europejskiego, członek Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii.

Dalej czytamy:

"Ostatni, zakończony fiaskiem szczyt finansowy w Brukseli pokazał, jak trudno jest się dogadać unijnym liderom w sprawie pieniędzy. Kraje „oszczędne” albo – jak mówią niektórzy – „skąpe” chcą radykalnych cięć we wspólnotowym budżecie. Z drugiej strony „przyjaciele polityki spójności”, a wśród nich Polska, stawiają na odważną politykę finansową i nie godzą się na ograniczanie wydatków niwelujących różnice cywilizacyjne między najbogatszymi a najbiedniejszymi członkami Unii Europejskiej.

W tej walce o każde euro, na drugi, a nawet trzeci plan zeszła debata na temat finansowania polityki klimatycznej, która jest przecież największym, najważniejszym i najkosztowniejszym przedsięwzięciem w historii Unii Europejskiej. Nie wróży to dobrze „Zielonemu ładowi”. Okazuje się, że politycy potrafią cały rok mówić o ambitnych celach klimatycznych, ale kiedy nadchodzi dzień szczytu budżetowego, wracają na pozycje startowe i walczą o pieniądze dla swoich krajów. Na razie „Zielony ład” może liczyć jedynie na Fundusz Sprawiedliwej Transformacji w wysokości 7,5 mld euro. Jest to kropla w morzu potrzeb, patrząc na gigantyczną skalę projektu, jakim jest przestawienie europejskiej gospodarki na zielone tory.

Funduszem Sprawiedliwej Transformacji (FST) zajęli się ostatnio europosłowie z Komisji Rozwoju Regionalnego. Tam, wydatek 7,5 mld euro na osiągnięcie neutralności klimatycznej w 2050 r., subtelnie uznano jako „skromny”.

Wskazano też na inne wady FST, które są istotne zwłaszcza z polskiej perspektywy. Problematyczny wydaje się sam zakres wsparcia w ramach Funduszu. Szczególnie niezrozumiałe jest wyeliminowanie niektórych technologii, w tym opartych na gazie ziemnym. Przypomnijmy, że dla niektórych krajów, w tym Polski, jest to niezbędne ogniwo w procesie przechodzenia do gospodarki niskoemisyjnej. Wydaje się to tym bardziej nieuzasadnione, ponieważ sama Rada Europejska w grudniu ubiegłego roku zdecydowała, że państwa członkowskie mają swobodę w określaniu sposobu realizacji celów klimatycznych.

Wyeliminowanie gazu z puli dotacyjnej FST jest przykładem niczym nieuzasadnionej, technologicznej dyskryminacji. W przypadku krajów wysoko uzależnionych od węgla, takich jak Polska, skutecznym narzędziem transformacji energetycznej jest nie tylko gaz ziemny, ale także energia jądrowa. Tymczasem atom także został wyeliminowany z programów dotacyjnych. Trudno taką decyzję uzasadnić względami środowiskowymi. Zgodnie z raportami Międzynarodowej Agencji Energii, energetyka jądrowa jest niezbędnym elementem transformacji w kierunku neutralności klimatycznej. Przykłady z Wielkiej Brytanii czy Francji dowodzą, że można skutecznie przebranżowić pracowników z branży węglowej do pracy w przemyśle jądrowym. Nietworzenie dodatkowych problemów społecznych i zagospodarowanie kadr energetyki konwencjonalnej jest przecież jednym z podstawowych wyzwań „Zielonego ładu” .

Kolejna problematyczna sprawa to źródło, z którego mają pochodzić pieniądze na Fundusz. Budżet FST powinien powstać z dodatkowych środków, a nie – jak proponują niektórzy – z uszczupleń zobowiązań traktatowych, głównie polityki spójności oraz rolnej.

Nie znajduje także żadnego merytorycznego uzasadnienia zaproponowany przez Komisję Europejską podział środków w ramach FST i ustanowienie 2 mld euro limitu na jedno państwo członkowskie.

Jedynym państwem, którego dotyczy to ograniczenie, jest Polska. Na razie procedura legislacyjna FST znajduje się na bardzo wczesnym etapie, ale warto już teraz zdiagnozować największe słabości tego mechanizmu finansowego, który ma stanowić fundament „Zielonego ładu”, ale – póki co – nie jest tortem do dzielenia, lecz zaledwie okruchem.".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.