Izabela Kloc pisze do premiera w sprawie Kompanii
fot: facebook.com
Jeżeli Pan Minister wykorzystuje do uzdrawiania bałaganu w służbie zdrowia, który powstał na Śląsku ludzi spoza województwa śląskiego, to znak, że po raz kolejny nasz region jest traktowany jako pole różnych intryg związanych z przyznawaniem kontraktów - pisze Izabela Kloc
fot: facebook.com
Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Izabela Kloc skierowała list do premier Donalda Tuska, w którym odniosła się do sytuacji Kompanii Węglowej. Korespondencja trafiła także do redakcji portalu górniczego nettg.pl.
"Jesteśmy na Śląsku świadkami fatalnych i drastycznych decyzji, które ostatecznie mogą doprowadzić do upadłości największej w Europie firmy wydobywczej - Kompanii Węglowej SA. Zarząd Kompanii zdecydował o przestoju z przyczyn ekonomicznych, o czasowym wstrzymaniu wydobycia. Dziś do pracy nie przyszła część pracowników, skierowana na przymusowe urlopy. Tymczasem Pana Rząd milczy, podczas gdy pełniąc rolę właściciela już dawno powinien reagować i podjąć odpowiedzialność za stan polskiego górnictwa!" - napisała Izabela Kloc, która podkreśliła, że "sytuacja w Kompanii Węglowej przypomina do złudzenia proces likwidacji polskich stoczni, czy fabryki samochodów za Żeraniu".
"Czy zaplanował Pan takie wydarzenia także na Śląsku? Czy w ogóle śpiewając radośnie pod nosem "Hej Jude" zdaje Pan sobie spraw ze skutków likwidacji polskiego przemysłu wydobywczego? Czy zdaje Pan sobie sprawę z wagi sytuacji o której dziś dyskutuje sto tysięcy górników? Czy wie Pan, że Ci górnicy mają żony, dzieci, kredyty, plany, domy do utrzymania? Czy wie Pan, że dramatyczna sytuacja górnictwa dotyka prawie miliona mieszkańców województwa śląskiego?" - pyta szefa rządu posłanka pochodząca z Mikołowa i apeluje o podjęcie działań.
"Apeluję najmocniej, jak tylko się da, właśnie do Pana, Panie Premierze, mając na względzie przede wszystkim śląskie rodziny, ich byt, o natychmiastowe podjęcie działań naprawczych w Kompanii Węglowej. Nie chcę podejrzewać Pana o sprzyjanie interesom innych państw kosztem naszego kraju. Ale dopuszczenie do zalewu polskiej ziemi przez węgiel sprowadzany z Rosji, Stanów Zjednoczonych i innych krajów zakrawa o sabotaż. Jest to działanie przeciwko Polsce i warunkom życia śląskich rodzin. Rosja może nakładać bezkarnie embargo na polskie mięso, a być może za chwilę na polskie warzywa i owoce. Pan nie chce zrobić nic, by na zwałach w naszych kopalniach nie zalegał polski węgiel" - czytamy w liście, w którym Izabela Kloc stwierdza, że "bez rozwoju Śląska nie będzie rozwijać się Polska".
Na zakończenie listu posłanka PiS przypomniała słowa bł. Jana Pawła II z 20 czerwca 1983.
"Człowiek pracujący jest nie tylko narzędziem produkcji, ale podmiotem, który w całym procesie produkcji ma pierwszeństwo przed kapitałem.... Ma prawo do sprawiedliwej zapłaty. Sprawiedliwej, czyli takiej, która starczy również na utrzymanie rodziny."
"Pan chyba jednak słów Jana Pawła II nigdy nie chciał słuchać. Liczę głęboko, że choć jeden cytat z Jego wypowiedzi okaże się dla Pana ważnym drogowskazem" - napisała Kloc do szefa rządu.
Poniżej przedstawiamy pełną treść listu posłanki Izabeli Kloc do premiera Donalda Tuska.

