IX Krajowy Zjazd Górnictwa Odkrywkowego w Krakowie

IX Krajowy Zjazd Górnictwa Odkrywkowego będący częścią Polskiego Kongresu Górniczego 2010 odbędzie się od 9 do 10 września 2010 roku w krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica. Honorowy patronat nad zjazdem objął wicepremier rządu RP i minister gospodarki Waldemar Pawlak.

 

Temat przewodni tegorocznego Krajowego Zjazdu Górnictwa Odkrywkowego to „Górnictwo odkrywkowe w I połowie XXI wieku – szanse i wyzwania”. W trakcie dwudniowego spotkania uczestnicy zjazdu rozmawiać będą o sytuacji gospodarczej kraju i perspektywach rozwoju górnictwa odkrywkowego, o nowych technologiach i technikach w górnictwie odkrywkowym.

Po obradach plenarnych w AGH zaplanowano dynamiczny pokaz maszyn górniczych w kopalni wapienia w Czatkowicach. KZGO jest integralną częścią Polskiego Kongresu Górniczego 2010 w Gliwicach. Głównym celem Kongresu 2010 będzie promocja polskiego górnictwa podziemnego, odkrywkowego i otworowego. Organizatorzy chcą też przekonywać o znaczeniu górnictwa w zapewnieniu Polsce bezpieczeństwa gospodarczego, przedstawią najnowsze osiągnięcia techniczne i technologiczne przemysłu górniczego oraz ich wkład w rozwój polskiej gospodarki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.