Ivo Vondrak: Jestem za dalszą produkcją węgla

fot: Kajetan Berezowski

Ivo Vondrák, hetman (marszałek) morawsko-śląski przyczynę nasilenia pandemii widzi w górnictwie i górnikach. Podobno zbyt często przesiadują w gospodach na piwie

fot: Kajetan Berezowski

- Przy dzisiejszych cenach energii i niedostępności jej zasobów nie godzi się pozostawić pod ziemią surowca, którym dysponujemy. Dzięki temu będziemy w stanie przezwyciężyć ten najgorszy czas – ocenia w rozmowie z portalem netTG.pl Ivo Vondrak, hetman (marszałek) kraju morawsko-śląskiego w Czechach.

- Czy w sytuacji kryzysu energetycznego wyobraża pan sobie funkcjonowanie regionu morawsko-śląskiego bez węgla?
- Absolutnie nie. Jestem za dalszą produkcją węgla i jego wykorzystywaniem w gospodarce. Przy dzisiejszych cenach energii i niedostępności jej zasobów nie godzi się pozostawić pod ziemią surowca, którym dysponujemy. Dzięki temu będziemy w stanie przezwyciężyć ten najgorszy czas. 

- Pana zdaniem, jak długo jeszcze będziemy borykać się z obecnymi problemami?
- Kryzys paliwowy nie tylko w mojej opinii potrwa co najmniej dwa do trzech lat. I przynajmniej przez cały ten okres musi być utrzymane wydobycie w zakładach spółki węglowej OKD. Nie możemy bowiem liczyć na dostawy węgla z Polski, jak było to jeszcze w ub.r. Rozumiem trudną sytuację związaną m.in. ze wstrzymaniem dostaw z Rosji. Jesteśmy teraz zależni od surowców, których dostępność stała się bardzo ograniczona. Ten niedostatek trzeba kompensować tym, co jest w naszej dyspozycji. Zamykanie kopalń węgla uważam więc za działanie krótkowzroczne. Powinniśmy oczywiście zapewnić transformację energetyki do nowych technologii energetycznych, ale bez węgla na razie po prostu sobie nie poradzimy. 

- Spółka węglowa OKD przygotowuje plany kontynuowania działalności. To dobra informacja?
- Owszem. Pytają mnie, jak wielkie może być zapotrzebowanie na surowiec w kolejnych latach i czy wydobycie będzie ekonomicznie opłacalne. Jak zawsze zwracam uwagę, że w takiej rzeczywistości, w jakiej nam teraz przyszło żyć, nie można skupiać się wyłącznie na kwestii opłacalności ekonomicznej eksploatacji, w grę wchodzi bowiem przede wszystkim bezpieczeństwo energetyczne. 

- Pozostaje problem dostaw gazu. Spodziewa się pan rychłego rozwiązania kwestii jego dostaw?
- Przewiduję, że stanie się to do 2027 r. Już teraz pracujemy nad dywersyfikacją dostaw tego surowca. Pocieszająca informacja to taka, że gazu na świecie jest na razie pod dostatkiem. W dłuższej perspektywie rozwiązania problemu zrekompensowania ubytku energetyki produkowanej z węgla upatruję w jądrowych reaktorach modularnych. 

- Jakie jest pańskie stanowisko wobec handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla?
- Stanowczo opowiadam się za uregulowaniem na nowo problemu handlu emisji dwutlenku węgla. Obecnie obowiązujące przepisy w dużej mierze opierają się na czysto spekulacyjnych zasadach. W efekcie Polska i Czechy stały się ofiarami tego, co nazywane jest Green Deal, czyli zieloną transformacją. Ja stoję na stanowisku, że nie można rozstrzygać o ekologii w kategoriach politycznych. Żeby zacząć jakiekolwiek procesy związane z wyłączaniem starych źródeł energii, należy mieć odpowiednią alternatywę. Ta transformacja energetyczna, z którą mamy do czynienia obecnie, przewyższa fizycznie rzeczywistość, która nas otacza. Polska, Czechy, może też inne kraje, powinny silnie naciskać na Unię Europejską, aby ten Green Deal przedefiniować i abyśmy nie stawiali sobie celów, które koniec końców okażą się nie do spełnienia i wręcz same w sobie są źródłem problemów w naszej energetyce. 

- Jak zatem postępować?
- Należy skupić się na realiach, na tym, czym obecnie dysponujemy w zakresie energetyki, co jesteśmy w stanie zmienić na lepsze, bo jest w zasięgu ręki. W tej dziedzinie nic nie załatwimy przy okrągłym, politycznym stole. Handel emisjami to był z początku dobry cel, ale dziś tego typu pomysły stały się wręcz pułapką dla wielu przedsiębiorstw energetycznych, hut i stalowni. Dlaczego mielibyśmy zaprzestać produkcji stali? To prosta droga do uzależnienia się od dostaw z zewnątrz, tak jak w przypadku gazu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

URE zatwierdził taryfę na usługi magazynowania gazu przez Gas Storage Poland

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził taryfę na usługi magazynowania gazu ziemnego przez spółkę Gas Storage Poland - podał Urząd. Stawki będą niższe o ok. 1,1 proc.

Wolny piątek w dwóch kopalniach PGG. Sprawdź, w których

Górnicy dwóch kopalń zespolonych w Polskiej Grupie Górniczej - ROW i Ruda - skorzystają w tym roku z wydłużonego weekendu na początku czerwca. Piątek po Bożym Ciele dyrekcje obu kopalń ogłosiły dniem wolnym od pracy.

PGG przypomina: Spotkanie w sprawie możliwości pracy w branży kolejowej dla górników już 3 czerwca

Polska Grupa Górnicza, Koleje Śląskie oraz spółka z grupy PGG – Synercom Usługi Wspólne na podstawie porozumienia podpisanego 3 listopada 2025 roku realizują wspólny projekt zatrudnienia byłych górników na stanowiskach związanych z utrzymaniem i prowadzeniem taboru kolejowego. 3 czerwca w odbędzie się kolejne spotkanie informacyjne dot. pracy w branży kolejowej.

Nieoczekiwana zmiana na stanowisku prezesa spółki górniczej

Nowy szef OKD jest biegłym sądowym w dziedzinie budownictwa i górnictwa węgla kamiennego, specjalizującym się w ocenie szkód górniczych w obiektach powierzchniowych.