IUNG: w Polsce nie ma suszy rolniczej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Rozdrobnienie gospodarstw rolnych jest charakterystyczne dla Śląska. Średnia wielkość jednego gospodarstwa to ok. 6-7 hektarów

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W Polsce nie ma zagrożenia suszą w uprawach polowych, wilgotność gleby wzrosła. Wartości Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW), na podstawie których dokonywana jest ocena stanu zagrożenia suszą, są na większości obszarów Polski ujemne, choć wyższe od wartości krytycznych. Dotyczy to upraw: zbóż ozimych i jarych, kukurydzy na ziarno i na kiszonkę, ziemniaka, buraka cukrowego, chmielu, tytoniu, warzyw gruntowych, krzewów i drzew owocowych, truskawek oraz roślin strączkowych.

- W Polsce nie ma zagrożenia suszą w uprawach polowych, wilgotność gleby wzrosła - poinformował w środę (3 sierpnia) Instytut Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa. Najmniej wilgotna ziemia jest obecnie m.in. na Roztoczu i na południu Mazowsza oraz Pojezierzu Kujawskim.

- W siódmym okresie raportowania tj. od 1 czerwca do 31 lipca 2016 roku, nie stwierdzamy zagrożenia wystąpienia suszy rolniczej na obszarze Polski - napisał IUNG w ostatnim raporcie. Dotyczy to wszystkich gmin Polski (2478 gmin).

Instytut zwraca jednak uwagę, że wartości Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW), na podstawie których dokonywana jest ocena stanu zagrożenia suszą, są na większości obszarów Polski ujemne, choć wyższe od wartości krytycznych. W stosunku do poprzedniego okresu raportowania (21 maja do 20 lipca 2016 r.) wilgotność gleby wzrosła.

Dotyczy to upraw: zbóż ozimych i jarych, kukurydzy na ziarno i na kiszonkę, ziemniaka, buraka cukrowego, chmielu, tytoniu, warzyw gruntowych, krzewów i drzew owocowych, truskawek oraz roślin strączkowych.

KBW wyraża różnicę pomiędzy opadami atmosferycznymi mierzonymi na stacjach meteorologicznych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) a zdolnością wyparowywania wody z gleby, wyliczaną za pomocą specjalnych wzorów i metod.

Od 1 czerwca do 31 lipca 2016 roku najniższe wartości KBW odnotowano w południowo-wschodniej części Wyżyny Lubelskiej (Roztocze), południowo-wschodniej części Niziny Mazowieckiej, na Pojezierzu Kujawskim oraz w północno-wschodniej części Wyżyny Małopolskiej.

IUNG zaznacza, że na terenie całego kraju w dalszym ciągu występuje deficyt wody. Niedobory wody występujące w maju a zwłaszcza w czerwcu spowodowały obniżenie plonów roślin uprawnych. Wystąpienie krytycznych wartości Klimatycznego Bilansu Wodnego dla poszczególnych gatunków roślin uprawnych i gleb oznacza przeciętne obniżenie plonów o 20 proc. w danym roku w stosunku do plonów uzyskiwanych przy średnich wieloletnich warunkach pogodowych (w skali gminy).

"Z powodu dużych opadów atmosferycznych w lipcu deficyt wody na znacznym obszarze kraju zdecydowanie uległ poprawie, szczególnie w rejonach gdzie niedobór wody był największy. Z powodu stosunkowo małego niedoboru wody jaki obecnie występuje, nie są notowane na terenie kraju obszary, w których występowałaby susza rolnicza. Należy jednak mieć na uwadze, że poprawa warunków wilgotnościowych dla upraw, w których odnotowano suszę rolniczą nie spowoduje znaczącego wzrostu wielkości plonu i będą one niższe w tym roku o 20 proc. w stosunku do plonów uzyskiwanych przy średnich wieloletnich warunkach pogodowych" - podkreśla Instytut.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.