Ireneusz Zyska: Przygotowaliśmy nowelizację pod prosumenckie projekty parasolowe

1633681532 wmap3tl80ww unsplash

fot: unsplash.com

Celem nowej odsłony programu Mój prąd będzie m.in. zwiększenie produkcji energii elektrycznej z mikroinstalacji fotowoltaicznych na terenie Polski, co spowoduje wzrost udziału OZE w miksie energetycznym

fot: unsplash.com

- Przygotowany został projekt ustawy, który odnosi się do realizowanych przez samorządy parasolowych projektów OZE - zapewnił we wtorek, 30 listopada, wiceminister klimatu i środowiska Ireneusz Zyska.

Wiceminister Zyska brał udział w posiedzeniu sejmowej Komisji ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych, która rozpatrywała wniosek Senatu o odrzucenie w całości noweli ustawy o odnawialnych źródłach energii, mającej zmienić sposób rozliczania prosumentów.

W trakcie posiedzenia komisji wiceminister poinformował, że w resorcie klimatu i środowiska wstępnie przygotowany został projekt noweli ustawy o OZE w sprawie tzw. parasolowych projektów OZE prowadzonych przez samorządy. - Chcę publicznie zagwarantować wszystkim gminom, z którymi rozmawialiśmy: taka ustawa jest gotowa i jeśli znajdzie się większość parlamentarna, to jesteśmy gotowi do przedłożenia takiego projektu - zapewnił.

W trakcie prac nad ustawą przedstawiciele gmin, którzy prowadzą takie inwestycje, podkreślali, że w wielu przypadkach nie uda się zakończyć ich przed wejściem w życie nowych przepisów. Zwracali uwagę, że po informacjach na temat zmian w systemie rozliczeń wiele osób wycofało swój akces z programów parasolowych i montowania paneli PV. Gminy obawiają się też, że niedokończenie tych inwestycji może prowadzić do konieczności zwrotu znacznych środków europejskich otrzymanych na takie projekty.

Zyska wówczas informował, że resort wyjdzie z propozycją zmian, by ochronić projekty parasolowe. Senat jednak nie zaakceptował zaproponowanych poprawek w tej sprawie. Zgodnie z nimi osoby, które do końca marca 2022 r. zawrą umowę na zakup lub montaż mikroinstalacji OZE z jednostką samorządu lub z innym podmiotem realizującym projekt dofinansowany w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, a prawidłowy wniosek o przyłączenie złożą do 31 grudnia 2023 r., będą rozliczać się z energii na dotychczasowych zasadach, tj. z opustami.

We wtorek sejmowa komisja nie poparła wniosku Senatu o odrzucenie w całości nowelizacji ustawy o OZE.

Nowela wprowadza dla prosumentów nowy system rozliczeń - net billing. Ma on zacząć obowiązywać od 1 kwietnia 2022 r. Prosumenci mieliby sprzedawać nadwyżki energii wprowadzane do sieci, zaś za pobraną energię będą płacić tak jak inni odbiorcy. Mają też ponosić opłaty dystrybucyjne, z 15-procentowym rabatem na opłatach zmiennych dystrybucyjnych dla energii wprowadzanej do sieci oraz zmagazynowanej tam przez osoby i podmioty niebędące przedsiębiorcami.

Nowelizacja zakłada, że wszyscy, którzy staną się prosumentami do dnia wejścia w życie ustawy, będą rozliczani na dotychczasowych zasadach - w systemie opustów - przez 15 lat.

Rozliczanie w systemie net billingu ma się odbywać w okresie 12 miesięcy. Prosument miałby dysponować depozytem - ewidencją środków prowadzoną miesięcznie i z niego mógłby płacić za zużytą energię. Wartość energii zapisywana w depozycie miałaby być liczona na razie według średniej ceny miesięcznej. Od energii wprowadzonej do sieci prosument ma nie płacić VAT ani PIT. Jednak pobierając energię z sieci płaciłby częściowo opłaty dystrybucyjne, opłatę OZE i kogeneracyjną oraz akcyzę i VAT.

Dziś prosumenci produkujący energię w instalacjach do 10 kWp rozliczają się w stosunku 1 do 0,8. Za jedną jednostkę energii wprowadzoną do sieci mogą pobrać za darmo 0,8. Przy większych instalacjach (powyżej 10 kWp) ten stosunek wynosi 1 do 0,7. To system net meteringu wykorzystujący mechanizm opustów. Rozliczanie następuje w okresach półrocznych. Prosumenci nie płacą części opłat dystrybucyjnych za użytkowanie sieci.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.