Iran uruchamia atom

W środę zacznie się pilotażowa faza przygotowań do uruchomienia elektrowni atomowej w Buszehr - ogłosili Irańczycy. Nie wiadomo dokładnie, co to oznacza, ale na pewno nie chodzi o próbny rozruch reaktora - podała \"Gazeta Wyborcza\".

- Nie spodziewamy się w środę żadnych wielkich wydarzeń - ogłosił rzecznik rosyjskiej agencji atomowej Rosatom, która elektrownię Irańczykom wybudowała. W środę odwiedzi ją szef Rosatomu Siergiej Kirijenko i będzie to - jak twierdzi strona rosyjska - \"robocza wizyta\". W Moskwie szacuje się, że rozruch reaktora o mocy 1000 MW nastąpi najwcześniej za kilka miesięcy.

Inwestycja jest o kilka lat opóźniona, wielokrotnie pojawiały się nawet wątpliwości, czy w ogóle zostanie dokończona. Rosjanie twierdzili, że Irańczycy nie zapłacili im kolejnych rat zapisanych w kontrakcie i wstrzymali prace. Niewykluczone, że prawdziwą przyczyną opóźnień jest wielka polityka.

Zachód patrzy podejrzliwie na irański program atomowy, a szczególnie na ośrodek w Natanz, gdzie - wbrew rezolucjom ONZ - prowadzone sa próby wzbogacania uranu. Opanowanie technologii wzbogacania uranu jest niezbędne dla produkcji bomby atomowej (ale także dla produkcji paliwa dla elektrowni atomowych - i tylko do takich zamiarów oficjalnie przyznają się Irańczycy) - napisała \"Gazeta\".

Pomoc Moskwy w irańskim programie atomowym wywołuje irytację na Zachodzie. Wprawdzie elektrownia w Buszehr nie ma bezpośredniego związku z ośrodkiem w Natanz, ale dzięki współpracy z Rosją Irańczycy zdobywają umiejętności, które mogą wykorzystać również w celach militarnych. W Rosji wyszkoliło się 700 irańskich inżynierów, którzy mają pracować w Buszehr.

Zachód obawiał się też o los zużytego paliwa jądrowego, które można wykorzystać do produkcji bomby plutonowej. Zgodnie z kontraktem Rosjanie mają jednak zabierać zużyte paliwo do siebie, co nadzorować będzie Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (nadzoruje ona zresztą wszystkie - przynajmniej te, o których wiadomo - irańskie obiekty atomowe).


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.