Iran ogranicza eksport gazu do Turcji
Iran zmniejszył z 20 do 5 mln m sześc. dziennie eksport gazu do Turcji – czytamy w „Gazecie Wyborczej”, która powołuje się na irańską agencję prasową Fars. Teheran przykręcił kurek na gazociągach, bo na północy Iranu brakuje surowca. Jego zużycie wzrosło z powodu mrozów, a na dodatek od niedzieli Turkmenistan wstrzymał eksport swojego surowca, który zaspokaja 5 proc. potrzeb Iranu.
Wstrzymanie eksportu Turkmenistan tłumaczy \"problemami technicznymi\" z naprawą gazociągów, ale przedstawiciele Iranu ujawnili, że Aszchabad chce wyższej zapłaty za swój surowiec. Kilka tygodniu temu Gazprom zgodził się w 2008 r. podnieść zapłatę za 1000 m sześc. turkmeńskiego gazu ze 100 do 130 dolarów w pierwszym półroczu i 150 dolarów w drugim półroczu.
Iran ma drugie po Rosji zasoby gazu ziemnego na świecie, ale tamtejszy przemysł gazowy cierpi na brak inwestycji. Obecne ograniczenia w eksporcie z Iranu mogą stać się argumentem w dyskusjach o budowie promowanego przez UE gazociągu Nabucco, który przez Turcję ma transportować do Europy Środkowej surowiec z Azerbejdżanu i Iranu. Zmniejszyłoby to zależność Europy od Gazpromu. Kolejny w ciągu roku kryzys zimowych dostaw z Iranu sugeruje, że losy Nabucco zależą od inwestycji w irańskie złoża. Ale to wymaga rozwiązania sporu o irański program budowy elektrowni atomowej, którą zdaniem USA Teheran może wykorzystać do produkcji broni jądrowej. Tymczasem Gazprom nie zasypia gruszek w popiele i proponuje ułożenie przez Morze Czarne do Bułgarii gazociągu South Stream, konkurenta dla Nabucco.