IPN: Marsz pamięci i msza w intencji ofiar katastrofy lotniczej w Smoleńsku

- Pogrążony w żałobie Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach zaprasza na Mszę Św. w intencji tragicznie zmarłych Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego wraz z małżonką Marią Kaczyńską, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej prof. dr. hab. Janusza Kurtyki oraz wszystkich ofiar katastrofy lotniczej w Smoleńsku, która odbędzie się 13 kwietnia o godz. 10.30 w Kościele Garnizonowym p.w. św. Kazimierza w Katowicach - zawiadomiła nettg.pl Monika Kobylańska z katowickiego oddziału IPN.

 

Po mszy św. o godz. 12 pod Pomnikiem Ofiar Katynia na Placu Andrzeja rozpocznie się Marsz Pamięci.

Program uroczystości:


10.30 - Msza Św. w Kościele Garnizonowym p.w. św. Kazimierza w Katowicach
11.30 - złożenie kwiatów i apel ku czci ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem pod pomnikiem Ofiar Katynia
12.00 - 12.20 - Pomnik Ofiar Katynia – otwarcie wystawy plenerowej „Zbrodnia Katyńska”
12.20 - 13.00 - przemarsz spod pomnika Ofiar Katynia (trasa: Plac Andrzeja w Katowicach, ul. Kopernika, pl. K. Miarki, ul. Kochanowskiego, Rynek, al. Korfantego) do siedziby Muzeum Śląskiego
13.00 - 14.00 - przejście do Muzeum Śląskiego (zwiedzanie wystawy „Śląskie ofiary Katynia”).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.