Inwestycje: to jest opłacalalne dla państwa

fot: ARC/Andrzej Bęben

O dofinansowanie mogą ubiegać się podmioty publiczne lub firmy prywatne realizujące zadania publiczne

fot: ARC/Andrzej Bęben

Modernizacja energetyczna budynków jednorodzinnych w Polsce jest opłacalna dla państwa, daje też wymierne korzyści zdrowotne - uważają autorzy raportu "Strategia modernizacji budynków: mapa drogowa 2050".

Raport przedstawiono w środę (17 grudnia) na posiedzeniu sejmowej komisji ds. energetyki i surowców energetycznych. Jak podkreślił przewodniczący komisji Andrzej Czerwiński (PO) prezentacja raportu ma dać posłom podstawowe informację dotyczące problemów modernizacji energetycznej budynków w Polsce. Zapewnił, że komisja będzie się zajmować tym problemem w przyszłym roku.

Przedstawiający raport Andrzej Guła, prezes Instytutu Ekonomii Środowiska podkreślił, że zawiera on nie tylko analizę problemu, ale też analizę potencjału polskiego budownictwa pod względem modernizacji budynków oraz zestaw rekomendacji dla rządu i władz regionalnych. Jego zdaniem instytucje państwa powinny wspierać modernizację energetyczną nie tylko budynków publicznych, ale też budynków prywatnych, kładąc szczególny nacisk na modernizacje domów jednorodzinnych.

Przypomniał, że krajach europejskich efektywność energetyczna stała się jednym z priorytetów i jest silna tendencja kierowania środków na ten cel.

- W UE mówi się o modernizacji energetycznej budynków pod względem redukcji gazów cieplarnianych, bardziej racjonalnego gospodarowania energią i pobudzania lokalnej gospodarki. W Polsce najważniejszym celem modernizacji powinna być poprawa jakości powietrza - wskazał.

Jak poinformował w Polsce stężenie benzoalfapirenu w powietrzu, substancji silnie rakotwórczej, jest tak duże, że wdychanie takiego powietrza przez rok jest porównywalne z wypaleniem 3 tys. papierosów - dla porównania w Belgii takie porównanie to 50 papierosów.

- To nie przemysł, to nie energetyka, ale domy jednorodzinne są źródłem tego problemu i dotyczy on nie tylko dużych miast - mówił Guła.

Według niego w Europie stężenie benzoalfapirenu mieści się w przedziale 0, 2-0, 8 nanograma na metr sześcinny.

- Zawartość tej substancji zmierzona w Suchej Beskidzkiej wynosi 28 nanogramów na metr sześcienny. To jest polski rekordzista, a jest to mała miejscowość, gdzie nie ma transportu samochodowego, nie ma przemysłu, natomiast jest to kotlina, w której wszyscy stosują paliwa stałe(najczęściej węgiel i pochodne -PAP) do ogrzewania swoich budynków - stwierdził dodając, że banzoalfapiren nie jest jedyną szkodliwą substancją zawartą w polskim powietrzu.

Zapewnił, że normy europejskie w tym zakresie, których Polska nie spełnia, nie są najbardziej rygorystyczne na świecie. Bardziej rygorystyczne są one np. w USA.

- Stopień naruszenia prawa (unijnego przez Polskę -PAP) jest, zatem u nas znacznie większy niż innych krajów. Polska będzie wiec płacić kary za naruszenie norm unijnych - przestrzegł.

W jego ocenie w Polsce jest 5 mln domów jednorodzinnych, z których 70 proc. jest nieocieplona lub słabo ocieplona. Taki sam odsetek domów korzysta z węgla, jako paliwa stałego do ogrzewania. Ponadto udział węgla w ogrzewaniu stale wzrasta. W przypadku gospodarstw domowych, co wynika z najnowszych danych resortu środowiska, tylko w ostatnim roku wzrost ten wyniósł prawie 10 proc. - z 32 proc. na 41 proc.

- Ta tendencja się potwierdza także w przypadku domów jednorodzinnych, bo Polacy odchodzą od ogrzewania gazowego na rzecz węglowego - wyjaśnił Guła.

Według niego rozwiązaniem byłoby dofinansowanie modernizacji energetycznej domów jednorodzinnych ze środków unijnych i krajowych.

- Ta intensywność dotacji nie musi być na znaczącym poziomie, żeby pobudzić inwestycje w przypadku budynków jednorodzinnych - przekonywał.

Wyjaśnił, że w przypadku domów wielorodzinnych proces termomodernizacji zmniejszający szkodliwą emisję ruszył na skalę masową, gdy dofinansowanie do takich inwestycji wyniosło 12 proc.

Guła zwrócił też uwagę na fakt, że w Polsce rocznie sprzedaje się 200 tys. kotłów węglowych, brakuje jednak regulacji dotyczących dopuszczalnych poziomów emisji tych urządzeń. Większość z nich to, zdaniem Guły, kotły "bezklasowe" zwane potocznie "kopciuchami", które emitują bardzo wiele zanieczyszczeń. Także jakość węgla używanego w Polsce do opalania jest bardzo słaba - rocznie spalmy około 1 mln ton mułu węglowego, który charakteryzuje się poziomem zanieczyszczeń porównywalnym do powstających podczas spalania śmieci. W tym kontekście Guła przypomniał, że Polska będzie musiała wprowadzić regulacje dotyczące takich kotłów i stosowanego w nich węgla, bo od 2020 r. zaczną nas obowiązywać bardzo surowe standardy emisji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.