Inwestycje: 200 mln zł w nowe firmy

fot: ARC

SEJ za 85 proc. akcji PEC zapłaciła ponad 144 mln zł

fot: ARC

Krajowy Fundusz Kapitałowy (KFK) SA, łączący środki publiczne i prywatne w celu wspierania innowacyjnych przedsięwzięć biznesowych, zaangażował się dotąd w 101 projektów na łączną kwotę około 200 mln zł. Fundusz poszukuje nowych przedsięwzięć do finansowania.

Krajowy Fundusz Kapitałowy został utworzony przez rząd w 2005 r. na podstawie ustawy. Jego 100-procentowym właścicielem jest Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Obecnie KFK zasila kapitałowo 17 wybranych funduszy typu venture capital. Ich łączna kapitalizacja wynosi około 1 mld zł. Połowę stanową środki publiczne, połowę pieniądze wyłożone przez inwestorów prywatnych.

Jak poinformował członek zarządu spółki Daniel Kawoń, fundusze venture capital (finansujące innowacyjne projekty, ale obarczone dużym ryzykiem inwestycyjnym) skupione w KFK dysponują jeszcze kwotą blisko 500 mln zł z przeznaczeniem na inwestycje w młode firmy, spółki start-up oraz nowatorskie pomysły i technologie.

KFK jest pierwszym polskim funduszem, który inwestuje publiczne środki w fundusze venture capital. Te zaś zasilają kapitałowo rodzime małe i średnie przedsiębiorstwa, szczególnie firmy innowacyjne o wysokim potencjale rozwoju lub prowadzące działalność badawczo-rozwojową.

- Inwestowanie przez venture capital jest nastawione na wysokie technologie i innowacje. Są one Polsce potrzebne, aby w europejskim wyścigu doganiać czołówkę - wskazał Kawoń.

Jak zaznaczył, przedsiębiorcy otrzymują nie tylko pieniądze, ale także wsparcie menedżerskie, pomoc w organizacji firmy.

- To istotne zwłaszcza w przypadku projektów w początkowej fazie rozwoju. Odsetek inicjatyw typu start-up, które kończą się niepowodzeniem, jest bowiem bardzo wysoki, wynosi nawet 80-90 proc. - dodał przedstawiciel KFK.

Fundusze inwestują środki w wybrane przedsięwzięcia biznesowe poprzez objęcie zwykle mniejszościowego pakietu udziałów. Wartość ich wkładu to najczęściej od 1,5 mln do 3 mln euro.

W tym roku fundusze uczestniczące w KFK zainwestowały w 30 projektów, a łącznie w 101 przedsięwzięć. Niektóre odniosły sukcesy na skalę międzynarodową. Wśród nich są takie firmy jak np. Audioteka, w którą fundusz GPV zainwestował w 2012 r. 2 mln zł. Dziś rozwiązania Audioteki dostępne są w 23 krajach i dziewięciu językach. Firma ma dwa miliony zarejestrowanych użytkowników i rosnące z roku na rok przychody.

Jak podkreślają przedstawiciele KFK, finansowanie przez fundusz VC jest alternatywą np. dla kredytów lub dotacji. Często jest też jedynym dostępnym źródłem kapitału dla dopiero co rodzących się pomysłów i przedsięwzięć biznesowych.

Wybrany fundusz angażuje się w dane przedsięwzięcie na 3-7 lat, po czym wychodzi z inwestycji. Może się to dokonać poprzez wprowadzenie spółki na giełdę, sprzedaż posiadanego pakietu inwestorowi branżowemu, innemu funduszowi czy udziałowcowi większościowemu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.