Inwestycja: przekop do przyszłości
Brygady Bytomskiego Zakładu Usług Górniczych w doskonałym tempie przebiły w Marcelu wyrobisko do zasobów, obliczanych na 12 lat eksploatacji.
Dla zamawiającego, czyli radlińskiej kopalni Marcel, to był nadzwyczaj fortunny przetarg. O siedem miesięcy wcześniej, niż precyzowały warunki umowy, Bytomski Zakład Usług Górniczych z Zabrza zakończył drążenie prawie półtorakilometrowego przekopu do pokładu 507 na poziomie 800. Obok funkcji wentylacyjnej i transportowej zasadniczym walorem nowo przebitego wyrobiska jest to, że oddala potrzebę głębienia do poziomu 800 m szybu Marklowice I.
Eksploatacja w – należącym do Kompanii Węglowej – radlińskim zakładzie górniczym biegnie na dwóch poziomach: 800 m w jego części macierzystej oraz 400 m w polu marklowickim. Szyby w tym drugim są zgłębione do poziomu 600 m. Tymczasem sięgnięcie do zalegających tu niżej zasobów rokuje wydłużenie żywotności kopalni o około 12 lat. Jednak warunkiem, aby móc je udostępnić i wybierać, było doprowadzenie w ten rejon świeżego powietrza. Tę właśnie funkcję – obok innych – będzie spełniał gotowy już przekop z macierzystej części zakładu do marklowickiego pokładu 507. Alternatywą byłoby pogłębianie do 800 m szybu Marklowice I, a więc inwestycja niesłychanie kosztowna, a przy tym łącząca się z długotrwałymi, poważnymi utrudnieniami w prowadzeniu ruchu.
Rozbudowany kontrakt
Roboty przy tej inwestycji pracownicy Bytomskiego Zakładu Usług Górniczych z Zabrza rozpoczęli w końcu maja 2009 r. od wykonania tzw. skrzyżowania portalowego. Zakres prowadzonych prac obejmował wykonanie skrzyżowania trójstronnego dla przyszłego przekopu z głównym wyrobiskiem na poziomie 800, samego przekopu o długości 1424 m, a ponadto 28 wnęk strzałowych i skrzyżowania z pochylnią badawczą C-1 w pokładzie 507. Do elementów kontraktu należały wreszcie instalacje rurociągów ppoż. i sprężonego powietrza, wykonanie ścieku oraz położenie podwójnych torów kolei podziemnej.
65 metrów na miesiąc
W realizację tak rozbudowanego zadania doba w dobę było zaangażowanych około 70 pracowników BZUG, w tym 15 osób dozoru. Całości doglądał Stanisław Szkolak, kierownik robót górniczych w tej firmie. Budowa przekopu biegła ze średnim postępem 65 m na miesiąc, acz zdarzało się, że dochodziła nawet do 90 m. A trzeba wiedzieć, że roboty były prowadzone w warunkach III kategorii zagrożenia metanowego oraz I stopnia zagrożenia tąpaniami i klasie B zagrożenia wybuchem pyłu węglowego. Tym samym zabrzańska spółka dopisała istotny rozdział w swoich referencjach rzetelnego kontrahenta. Jej zespoły drążą obecnie w Marcelu kolejny przekop M-17.
Pierwszą partią złoża przewidzianą do eksploatacji w piętrze 600-800 m będzie partia C w pokładzie 503-504. Rozpoczęcie wydobycia ze ściany C-3 przewidziano na początek roku 2014.